Drewno towarzyszy każdemu...

By | 19:09 100 comments


...dosłownie każdemu. Każdy ma w domu coś z drewna. Czy tak? Jak ktoś się zgłosi, kto nie ma, to osobiście mu kupię coś i prześlę, żeby już odtąd miał swoje! :-)



To naturalny materiał, znany od wieków. Ciepły w odbiorze, miły w dotyku, szeregiem swoich odcieni przepięknie się prezentuje. Struktura drewna z różnych gatunków drzew daje mnóstwo możliwości w jego przetwarzaniu. Chyba już wszystko wymyślili, co można zbudować z drewna :-) Chociaż...

Dziś w ramach inspiracji prawdziwy rarytas. Nasze, swojskie, rodzinne i przede wszystkim oryginalne w swoim fachu, firmy rękodzielnicze. 

Kochani! Z dumą, radością i nutką zazdrości, że nie mogę być w takim zestawieniu (chlip, chlip) przedstawiam Wam ludzi, którzy odszukali swoją drogę, okiełznali naturę i swoją piękną, aczkolwiek ciężką pracą dają nam wspaniałe produkty. Całych Internetów tu nie pomieszczę, ale Ich obserwuję chwilę lub dwie, polubiłam, kibicuje i darzę sympatią. Zróbcie to i Wy!

Kolejność alfabetyczna, żeby nie było :-)



after better  

W ramach projektu "after better"  staramy się przetwarzać "starocia" w taki sposób, by powstał z nich produkt o wyższej wartości i niepowtarzalnym designie. Tworzymy swoje małe, drewniane dzieła w postaci desek do serwowania potraw, świeczników czy stolików.
Wkładamy w nie dużo serca i miłości, by wyglądały niepowtarzalnie i wyjątkowo :) 
Jednym słowem: KOCHAMY DREWNO :)










AnyTHING to sklep, w którym nabędziecie wyjątkowe i niepowtarzalne dodatki do domu.
Manufaktura – wszystkie prezentowane w nim produkty są wykonane ręcznie przeze mnie. Największą wartością moich prac jest fakt, że powstają w niewielkim jednoosobowym warsztacie – Manufakturze Drewna, a do ich wykonania poświęcam cały mój czas, uwagę, umiejętności i serce.
Każdy produkt wytwarzany jest ręcznie, bez linii produkcyjnych i automatyzowanych procesów. Dlatego każdy z nich jest niepowtarzalny, a drobne różnice w wymiarach, kolorze czy usłojeniu drewna są naturalne i typowe dla rzemiosła.


Drewno jest materiałem, który kocham i z którego powstaje większość moich prac. W moim sklepie znajdziecie również produkty ze sklejki oraz bawełnianego bądź lnianego sznurka. W moich pracach można spotkać dodatki w postaci miedzi, skóry, stali czy szkła. Często wykorzystuje też stare drewno, używane wcześniej do produkcji palet.








BeAWESOMElab to unikalna kolekcja przedmiotów, które powstają by codzienność uczynić niecodzienną. Powstałe z tego, co stworzyła natura w połączeniu z ludzką wyobraźnią. 
BeAWESOMElab to miejsce pełne małych rzeczy, które budują dom i czynią codzienność piękniejszą.



BAMBOOKO


Bambooko to blog o życiu oraz wspaniały sklep z dodatkami dla dzieci, do domu. Żaneta jest mamą Mateusza, a swoją przygodę z blogowaniem  zaczęła kiedy nosiła go pod sercem. To już blisko trzy lata w sieci. Trzy lata, które pozwoliły rozwinąć Jej skrzydła, dały spełnienie. Nie tylko w macierzyństwie. Realizuje swoje pasję, między innymi poprzez pisanie. Ale także poprzez swój sklep, w którym znajdziesz wyjątkowe produkty z drewna, ręcznie przez Nich wykonane. Głęboko wierzę, że znajdziesz u Nich coś dla siebie. I zostaniesz na dłużej.








Cuda na kiju to 3-osobowa wrocławska firma handmade'owa, która tworzy z pasją produkty dla domu i dzieci. W skład firmy wchodzi mały Bartuś - inspiracja i główny tester, jego Mama i Tata. Tworzą klasyczne i wygodne ubranka dresowe i drewniane pomoce edukacyjne dla dzieci w duchu Montessori.












Drzazgi & Drobiazgi 



Dechy, słoje, sęki, drzazgi, czyli pasja sposobem na życie.
Piękno drewna w przedmiotach codziennego użytku dla Was.


















Dwa Dzięcioły



Miłość do drewna urodziła się dawno temu w Tacie Dzięciole, a potem, jak to bywa z pasjami, przeszła na Córkę Dzięcioła. Oboje mamy niezależne, choć podobne gusta - styl angielski, shabby chic, skandynawski... I dzieląc się tą pasją z Wami, tworzymy dekoracje, meble i elementy wystroju wnętrz, które pokażą duszę drewna - i naszą :)







Fandoo


Dom. Nitka porannego światła wpada na stół kuchenny - je z nami śniadanie. Drewniana kurka patrzy na okruchy na talerzu. Kawa pięknie pachnie. Pewnie tak jak ja tworzysz klimat całego dnia detalami. Fandoo stara się powoływać do życia indywidualne drobiazgi, które mają zastosowanie w domu wywołując jednocześnie uśmiech na Twojej twarzy. Pojedyncze egzemplarze wykonane ze starannie dobranych materiałów.






Maszyneria


Maszyneria jest projektem łączącym materiały szlachetne z nieszlachetnymi. Projektem pełnym kontrastów wydobywających istotę tworzyw. Materiały są poddawane obróbce chemicznej i fizycznej. Wszystko co powstaje w obrębie projektu jest wynikiem działania częściowo natury i upływu czasu, częściowo ludzkiej ręki, ale także techniki maszyn, tarcz szlifierskich, tnących, igieł, wierteł… Powstają rzeczy mniej lub bardziej zależne od moich założeń, rzeczy niepowtarzalne i czasem nieprzewidywalne, ale wszystkie zawierające w sobie moją pracę i fascynację materiałem…




PAPA Timber





PaPa Timber to Nika i Misiek:)
W 2014 spełniliśmy marzenie o domu za miastem, aby nasze dzieci mogły wychowywać się bliżej natury. Wiedzieliśmy również, że aby realizować swoje najróżniejsze pomysły będziemy po prostu potrzebować więcej miejsca niż w kamienicy ;-) Nie było łatwo, ale udało się! Tym sposobem, gdy dzieci idą spać w zaciszu naszego domowego garażu powstają szkice i plany Mamy. Od rana stukają młotki i warczą piły Taty, a w przerwach tego szaleństwa uczymy się gotować, uprawiać żywność i żyć naturalnie.








Piece of wood to pracownia, która powstała z zamiłowania do pięknych wnętrz, oraz ciągłego poszukiwania interesujących rozwiązań dla własnego mieszkania. Z czasem prace, które początkowo były tylko hobbystyczną dłubaniną, stały się głównym polem mojej działalności, a pracę w biurze przed komputerem zamieniłem na mały warsztat i ukośnicę.
Inspiracją dla większości moich prac jest prosty, naturalny i minimalistyczny styl skandynawski. Każdy produkt wykonany w mojej pracowni jest unikatowy i niepowtarzalny, tak jak wyjątkowy jest każdy kolejny kawałek surowego drewna, który trafia na mój warsztat. Praca w drewnie to moja pasja, a w wykonanie każdego przedmiotu wkładam tyle samo uwagi oraz precyzji. Wszystkie stoliki, tablice czy drobne dekoracje tworzę z użyciem najwyższej jakości materiałów, tak aby służyły Ci jak najdłużej. Mam nadzieję, że znajdziesz tu swój kawałek drewna, który z kolei znajdzie swoje miejsce w Twoim domu.





Pracownia Retro Concept


Pracownia Retro Concept zajmuje się odnawianiem, renowacją mebli dawnych, przerabianiem mebli użytkowych,  malowaniem i stylizacją mebli farbami kredowymi oraz wykonywaniem niestandardowych pomysłów Klientów na zamówienie.
Firma powstała z pasji jaką jest obcowanie z przedmiotami z dawnych lat oraz z zamiłowania do wykonywania prac ręcznych i majsterkowania. Od zawsze marzyłem o posiadaniu własnej pracowni gdzie mógłbym połączyć pasję z pracą. I tak udało się stworzyć w lutym 2015r. Pracownię Retro Concept, która mieści się w podwarszawskich Ząbkach. To tu realizujemy projekty naszych Klientów, organizujemy spotkania, spędzamy miło czas przy pracy nad odnawianiem czy malowaniem mebli. W naszej działalności priorytetem jest tworzenie przedmiotów z odzyskanych materiałów takich jak deski z palet czy innych przedmiotów nikomu już niepotrzebnych. Dzięki takiemu działaniu dokładamy naszą małą cegiełkę do ochrony środowiska. Chętnie podejmujemy wyzwania, których inni nie chcą się podjąć, jesteśmy elastyczni i dokładamy wszelkich starań, aby nasza praca spełniała oczekiwania naszych Klientów. 




Sielski  Warsztat   


Sielski Warsztat to pracownia artystyczna rzeźbiarsko-stolarsko-ceramiczna, ale to też przede wszystkim ludzie, którzy go tworzą.
ŁUKASZ- właściciel Sielskiego Warsztatu :-) Pewnego dnia postanowił, że otworzy własną działalność, taką jaka jest zgodna z jego wykształceniem i pasją. Zamiast czekać na spełnienie marzeń, zrealizował je. Artysta z wykształcenia, a jego ulubionym zajęciem jest rzeźba w drewnie i stolarstwo. Dajcie mu tylko kawałek drewna, a już będzie wiedział co z tym zrobić :-) Był uczestnikiem międzynarodowych warsztatów rzeźbiarskich, a w późniejszych latach już opiekunem artystycznym. Jego drugą pasją jest wędkarstwo, a największą miłością Rodzina.
OLIMPIA- z wykształcenia rzeźbiarz, z zawodu fotograf. Dokumentuje swoje życie codzienne i Warsztatu. To ona jest autorką większości zdjęć i wpisów na blogu. Żona Łukasza, a od niedawna także mama Kalinki, stąd też, obok postów z życia Warsztatu, będą także te o tematyce dziecięcej- teraz jej najbliższej :-) Oprócz rzeźby i fotografii jej pasją są także książki. Maniaczka wszelkiego rodzaju notesów i kalendarzy. Najważniejsza dla niej jest Rodzina.
KALINKA- córeczka Olimpii i Łukasza. Bardzo wesoły maluszek :-) Jak na razie po rodzicach lubi książki (głównie okładki) i drewno (jak da się ugryźć) ;-)




Wood and Paper


Wood&Paper MJ Studio to nowa marka łącząca w sobie dwie skrajności: trwale drewno i delikatny papier. 

Mamy w swoim portfolio unikatowe projekty mebli (tworzone od projektu, aż po efekt końcowy z pasja w rodzinnej atmosferze) oraz ręcznie tworzone w technice linorytu "paper goods" - notesy, pocztówki, kartki upominkowe, obrazy, plakaty i wiele innych.

Jeśli masz własny pomysł na mebel lub projekt graficzny napisz do nas na facebooku lub maila, a będziemy mogli pomóc Ci w jego realizacji. Zajmujemy się również projektowaniem i całościową realizacją wnętrz.




Wooden Stories PHOTOBLOCKS





„wooden stores” to DEKORACJE ŚCIAN, które będą idealną pamiątką dla rodziny, przyjaciół lub prezentem dla najbliższych.  To Twoje wspomnienia na fotografiach w najpiękniejszej oprawie obrazów ściennych. "wooden stories" to unikatowy, ręcznie robiony produkt z naturalnych materiałów, który stanowi doskonałe dopełnienie każdej aranżacji wnętrza, dekorację domu. Zdjęcia wydrukowane na płótnie naklejone na sklejkę dużej grubości. Piękna dekoracja dla każdego wnętrza!





A to zaledwie garstka rzemieślników jacy pracują z drewnem. Jest ich trochę.
Choć na chwilę stanąć po kostki w wiórach i zaciągnąć się zapachem drewna...

Czytelniku, jeżeli dotrwałeś do końca tego przydługiego postu - ale przyznasz, że bardzo bogatego w cenną wiedzę - to należy Ci się nagroda. Może nawet kilka. A co tam - kilkanaście! :-)

Wspólnie z moimi Gośćmi, zacnymi ludźmi "z drewna" zapraszamy Was na drewniany konkurs! Wszak o drewnie mowa!

To podziękowanie dla moich czytelników, odwiedzających, komentujących, miłych ludzi! Strasznie Was dużo! Liczby nie kłamią! :-)


Niech zabawa się rozpocznie! Bawmy się od teraz do 13 sierpnia 2015 roku, do północy.








Pozostaw pod postem komentarz i napisz proszę za co kochasz drewno i bez jakiego przedmiotu drewnianego nie wyobrażasz sobie swojego domu. Wymień również nagrodę jaka podoba się Tobie najbardziej :-)

Każdemu ze sponsorów, jak i mnie również, będzie miło gdy polubisz fanpage każdego z nas. Dodaj nas do obserwowanych - niektórym małym firmom potrzeba wsparcia, aby mogły wypłynąć na szerokie wody :-)
Będzie nam również miło jeśli udostępnisz baner konkursowy na swoim blogu lub tablicy na Facebooku. 
W ciągu trzech dni roboczych od zakończenia naszej zabawy ogłoszę w sumie 15-tu zwycięzców (!!!) Pula nagród to 17 wspaniałych oryginalnych przedmiotów.

Poniżej nagrody naszych sponsorów:



Facebook after better 


Piękna, dębowa deska do serwowania serów, wędlin, sushi jednym słowem przystawek. Można na niej również kroić. Wykonana ręcznie, z dużą starannością i dbałością o szczegóły.
Piękne zdobienia w postaci słojów sprawiają, że jest niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. Jest zaimpregnowana olejem z orzecha włoskiego.




Facebook AnyTHING

Brelok do kluczy, torebki - dla każdego miłośnika prostych form i drewna. 
Wykonany z brzozy, malowany na kolor biały, szary, czarny, naturalny lub postarzany do wyboru, krawędzie przecierane, wykończony satynowym bezbarwnym woskiem. Każdy brelok ma niepowtarzalny kształt, nie ma dwóch taki samych.




Facebook BeAWESOMElab

Podkładki drewniane wykonana z naturalnego, surowego drewna klonowego. Autorski projekt i wykonanie czyni ją niepowtarzalną i funkcjonalną ozdobą stołu. Poddana starannej, ręcznej obróbce, która sprawiła, że jest gładka i przyjemna w dotyku. Na nieimpregnowanym, twardym drewnie klonu widoczne są naturalne, piękne słoje.




Facebook BAMBOOKO

Piękna półeczka o wymiarach 70x60x20cm w dowolnym,
wybranym przez wygraną osobę kolorze: mięta, szary, brudny róż lub biel.



Facebook Cuda na kiju

Duży drewniany (lipa/brzoza) domek malowany farbą tablicową Montessori.
Do domku dołączone są 4 szt. kolorowej, nietoksycznej kredy tablicowej dla dzieci. Wymiary 18 x 16 cm (wys.x szer.) Handmade




Facebook Drzazgi & Drobiazgi 

Drewniana deska jest z orzecha włoskiego,
wym. długość 41 cm, szerokość od 18 do 20 cm, grubość 2 cm




Facebook Dwa Dzięcioły

Samostojący napis LOVE w stylu vintage / shabby chic / skandynawskim. Każda literka jest inna, a razem - łamią wszystkie konwenanse :) Przecierane, ozdobione koronkowym decoupage. 14 cm wys. x ok 26 cm dł. - cały napis.




Facebook Fandoo

Wieszak na klucze - drewniana budka z dwoma breloczkami - wróbelkami. Kiedy wracasz do domu, wkładasz je na miejsce i znowu tworzą zgrabny komplet. 27x21 cm, breloczek wymiaru 10x6cm




Facebook Maszyneria

NAPA wisior etno 
NAPA to linia powstała z myślą o kreatywnych. Produkty wykonane ze szlachetnych odmian drewna- cyprysu i czarnego dębu, oraz stali. Prosty wisior zawieszony na delikatnym, posrebrzanym łańcuszku. Wisior: ok 2,5 cm x 4,5 cm, długość łańcuszka zgodnie z życzeniem. 





Facebook PAPA Timber

Podkładki pod kubki wykonane wyłącznie z drewna odzyskanego (stęple budowlane). Impregnowane olejem naturalnym. W procesie naturalnego suszenia powstaje na nich charakterystyczne pęknięcie. Zestaw 4 szt., śr.8cm-12cm, gr.15mm. Ręcznie wykonana deska w kształcie grubego kociaka. Drewno sosnowe, zaimpregnowana olejem lnianym. Wym. 15,5cm x 25cm




Facebook Piece of wood

Zegar scandi, shaby, 50 cm, kolor szaro-biały




Facebook Pracownia Retro Concept

Ramka z deseczek z odzysku pomalowanych każda na inny kolor, pomalowana białą farbą z modną lekką przecierką i lekko spatynowana ciemnym woskiem a potem zawoskowana woskiem bezbarwnym. Wymiary ramki 37,5cm x 49,5cm.





Facebook Sielski  Warsztat 

Mały dębowy konik, niecałe 10 cm wysokości. Miska/łyżka z drewna grabu.





Facebook Wood and Paper

Ręcznie wykonane i ozdobione pojemniki idealnie nadają się do przechowywania: długopisy, przybory do makijażu.
Pojemniki są doskonałym przykładem na drugie życie resztek drewna, które inni wyrzucają. Każdy kubek jest inny i niepowtarzalny, a to dzięki fakturze różnych rodzajów drewna (dębina, czereśnia, sosna), sklejki i płyty stolarskiej. Wysokość 11cm + wysokość „kaktusa”, średnica dolna 7cm, średnica górna 9cm. Kolor i wzór pojemnika do wyboru.




Facebook Wooden Stories PHOTOBLOCKS

Wybrana grafika/zdjęcie na deseczce wymiaru 30x30 cm lub 30x40 cm



I cóż teraz? Bawmy się! :-)


Baner do udestępniania na blogach






Regulamin konkursu jest dostępny TUTAJ.


Nowszy post Starszy post Strona główna

100 komentarzy:

  1. Kochana Babo, że drewno kocham i uwielbiam pasjami wiesz doskonale. Dziękuję Ci za ten wpis, bo kilku z tych firm nie znałam. 😊 Jest bardzo wiele rzeczy drewnianych w mym domu, bez których się nie potrafię obejść, ale wymienię coś, co być może jest banalne, ale po prostu niezbędne. Drewniana łyżka szwedzka! Nie potrafię bez niej ugotować zupy, mieszać warzyw czy sosu. Prosty przedmiot, wytwór rąk ludzkich sprzed wieków, a wciąż użyteczny i niezastąpiony.
    Co do nagrody, jeśli jakaś przypadnie mi w udziale, to będę szczęśliwa. Owszem, marzę o miętowej półeczce, ale wszystkie nagrody są grzechu warte.
    Baner wrzucę za moment do zakładki z konkursami i lecę polubić tych, których nie znałam. Cmok i udanego spotkania w Gdyni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! Łyżka :-) Ale ciężko sobie wyobrazić, żeby drewna nie było dookoła nas, prawda?
      Właśnie sobie pomykam w pociągu ;-)

      Usuń
  2. Dlaczego kocham drewno? Bo drewno tworzy nasz dom i dodaje mu ciepła. Drewniane przedmioty nigdy nie wyjdą z mody bo w nich nie o modę, a o duszę chodzi. Miłość do drewna wyniosłam, chyba już z domu rodzinnego, teraz przenoszę to co kocham do domu, który tworzymy z mężem i naszymi dziećmi. Pełno w nim drewna, poczynając od eklektycznych antyków, które kochamy. Są to meble, które mają duszę i niosą ze sobą historię, piękne, ponadczasowe, wbrew modzie na minimalizm pasują do nas idealnie. Kupujemy takie stare, czasem zniszczone meble i odnawiamy je, na własne potrzeby. Przyznam nie skromnie, że idzie to nam coraz lepiej i stało się naszą pasją. Oprócz wspomnianych mebli w domu lubimy otaczać się przedmiotami z duszą. Mąż zbił i zrobił dla nas drewniane latarenki, które wieczorem wypełnione świecącymi kulkami tworzą niesamowity nastrój. Jak zaczyna tworzyć się wspólny dom, oczywiste jest to, że nie wszystko można mieć od razu i potrzeba czasu, żeby spełnić swoje wnętrzarskie marzenia, a większość z tych wymarzonych przedmiotów jest drewniana. Do tej pory zagościły u nas i cieszą nasze oczy dodatki od Fandoo - doskonałe podkładki pod kubek czy półeczki i skrzynka na zabawki od Bambooko. Nie potrafię, wybrać jednej rzeczy bez której nie umiemy się obejść, bo wszystkie przedmioty tworzą ten nasz dom i są bliskie naszemu sercu! Jednym z moich kuchennych marzeń, jest cudowna deska do krojenia i serwowania smakołyków, bo kuchnia to serce naszego domu a taki dodatek to prawdziwy rarytas, przepiękny i praktyczny <3
    Plakat konkursowy udostępniony na moim profilu na fb: https://www.facebook.com/sylwia.swiergiel i tak też polubieni są sponsorzy ( co niektórzy od dawna, a niektóre z firm dzięki temu wpisowi zostały dopiero odkryte).
    Pozdrawiam serdecznie, Sylwia Świergiel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Sylwio, iż mogłam podpowiedzieć nowinki firmowe w tej branży :-)
      Pozdrawiam :))

      Usuń
  3. Drewno kocha się za wszechstronność, za możliwość zrobienia niemalże wszystkiego, za cudowny zapach, za fakturę i przyjemny dotyk, za naturalność i za ekologię, za różnorodność i różnogatunkowść, za trwałość i elastyczność, za jakość i wytrzymałość. Za ciepło jakie wnosi do każdego domu i przytulną atmosferę!
    W domu koniecznie muszą się znaleźć drewniane naturalne przyrządy kuchenne i półki, bez których nie wyobrażam sobie żadnego wnętrza. Wybieramy miętową półkę Bambooko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdą będzie jeżeli napiszę że to drewno ma mnie, moje serce. Uwielbiam dotykać drewno, patrzeć na nie, czuć zapach. Mam w domu wiele drewnianych przedmiotów użytkowych jak również surowych desek, deseczek, wiele kształtów drewnianych ociosanych przez naturę i czekających na moją obróbkę. Nie spełniłam jak dotąd marzenia o posiadaniu/pracy w warsztacie stolarskim i życiu z mojej pasji. Pozdrawiam bratnie dusze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepły głos. Proszę o pozostawienie jakiegoś namiaru na siebie (maila/bloga) i podpowedź którą nagrodę ewentualnie wybierasz. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  5. W drewnianym domku na skraju lasu,
    siedzi przy oknie baba od czasu do czasu....
    Patrzy na trawy, krzewy i drzewa,
    słucha i czuje jak woń z lasu powiewa.
    Pomarszczona dłoń dzierży laskę drewnianą,
    co upartego kota przegania co rano.
    Co dzień gdy baba obiad gotuje,
    drewnem z lasu pod kuchnią mocno hajcuje.
    łyżką drewnianą co Jasiek wystrugał
    miesza, próbuje i w jadło wędruje.
    Lubi ta baba swój domek przy lesie
    bo cisza, spokój i śpiew ptaków się niesie....

    Układając w myslach odpowiedz za co kocham drewno, jako pierwsze pojawiło się to moje "wierszowanie" :-) Drewno to jest niezwykle wdzięczny i przede wszystkim ciepły materiał. Już za samo to można je kochać. Podziwiam ludzi, którzy potrafią swoje marzenia i wyobraźnię tak uzewnętrznić, że powstają niezwykłe dzieła sztuki. W moim domu jest go bardzo dużo. Stół, krzesła, schody, podłoga (po której najlepiej chodzi się boso). Ale najbardziej ulubionym i chyba mogę powiedzieć przedmiotem bez którego nie mogłabym żyć są łyżki drewniane! Mam ich naprawdę dużo, w różnych kształtach, rozmiarach i z rozmaitymi zdobieniami. Chyba po prostu je lubię :-)
    Jeśli miałabym dostać nagrodę, to bardzo bym chciała półkę w kolorze szarym od BAMBOOKO:-)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego dnia:-)
    Marzena Kogut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli utalentowana osoba nam się trafiła! :-) Pozdrawiam :)))

      Usuń
  6. Drewno towarzyszy każdemu... I chyba nie ma osoby, która nie lubiłaby drewna. Osobiście cenię drewno za różnorodność: faktury, zapachu, sposobu użytkowania. Lubię mój drewniany parkiet, drewniane blaty w kuchni, stary stół i krzesła w salonie, uwielbiam lampę ze stolikiem art deco... Pozostałych przedmiotów jest tak wiele, że nie sposób wymienić wszystkiego, i tak na pewno o czymś bym zapomniała. Jednak jest coś z drewna, bez czego istnieć nie potrafię odkąd sięgam pamięcią! Choć to drewno bardzo przetworzone. Nie potrafię wyobrazić sobie swojego życia bez książki! Zapach, dotyk, ale przede wszystkim uczucie, kiedy zagłębiam się, nurkuję, wtulam, zatapiam w treść. Znikam ja i znika wszystko dookoła. I nagle podróżuję, przenoszę się w czasie, poznaję nowych ludzi, badam zwierzęta, odkrywam tajemnice ludzkiego umysłu, historię świata... Robię, co tylko zapragnę. Nikt i nic nigdy nie dało mi takiego poczucia wolności, jak właśnie książka. Może jeszcze spacer po parku w Rogalinie, pośród kilkusetletnich dębów, tam czuję, że to moje miejsce na ziemi.
    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pomysłu! Tego oraz pozostałych. Są niezwykle kreatywne.
    Paulina
    vviki@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Paulinko za wizytę i za miłe słowa! :-*
      Miłego dzionka życzę :-)

      Usuń
    2. Długo zastanawiałam się nad wyborem nagrody, bo wszystkie są piękne. Jeśli moja odpowiedź zasłuży na nagrodę, poproszę poleczke od Bambooko lub wisior od maszynerii. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Absolutnie wyjątkową, niepodrabialną, wspaniałą cechą drewna jest.... zapach :) Spędziłam dzieciństwo w sąsiedztwie stolarni, do dziś pamiętam zabawy w chowanego w gigantycznym składzie desek i ten cudowny zapach nagrzanych desek, kręcący w nosie aromat żywicy, lasu, lata. Poza tym faktura, niepowtarzalne wzory pod palcami, raz zadziornie szorstkie, innym razem aksamitnie gładkie, ale nigdy jak szkło czy metal, tylko zawsze ciepłe, żywe. Poza tym różnorodność, to szaleństwo wzorów w które układają się słoje, feeria kolorów, odcieni różnych gatunków drewna. I wreszcie rola, jaką drewno od zawsze pełni w naszym życiu. Od zwykłego patyka, który w dziecięcych rękach może stać się w zasadzie wszystkim, zabawki idealnej ;) przez budulec na schronienie przed żywiołami, aż po narzędzia i przybory, bez których ciężko wyobrazić sobie codzienne funkcjonowanie, a o których nawet na co dzień nie myślimy, ich obecność w wokół nas jest tak oczywista. Mój mini hołd dla tych codziennych przedmiotów składam krzesełku mojego synka, które w zależności od dnia i fantazji jest nie tylko stołkiem, ale drabiną, garażem, stajnią, lądowiskiem helikoptera, wyścigówką, koniem, pociągiem i mnóstwem innych... Na koniec jeszcze chciałam dodać, że zawsze w kontekście drewna myślę o "Stołku" Herberta:
    "mały czworonóg na dębowych nogach
    o skórze szorstkiej i chłodnej nad podziw
    przedmiot codzienny bez oczu lecz z twarzą
    na której zmarszczki słojów sąd dojrzały znaczą
    szary osiołek najcierpliwszy z osłów
    sierść mu wypadła od zbyt długich postów
    i tylko kępkę szczeciny drewnianej
    czuję pod ręką gdy go gładzę rano."
    To doskonałe podsumowanie tego, co chciałam wyrazić, ale nie potrafię tak czarować słowem :)

    Z Waszej kolekcji przepięknych przedmiotów wciąż nie mogę wybrać, co uszczęśliwiłoby bardziej moje dziecko - biała półeczka (do kompletu z naszym Bambookowym domkiem ;) ), czy raczej tablicowy domek.... Jeżeli mój wpis się spodoba, pozostawiam wybór w Waszych rękach.

    sylv

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie, dziękuję :-) Poproszę jeszcze o jakies namiary(mail/blog) do siebie :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. Miło mi :) wysłałam maila w wiadomości na Twoim profilu FB :)
      sylv

      Usuń
  8. Bardzo się cieszę, że promujesz polskich twórców, ludzi z pasją i ogromną wiedzą. Drewno to przecież bardzo trudny materiał, dobranie odpowiedniego sposobu obróbki, impregnatu to godziny pracy i gromadzenia wiedzy. Poza tym to chyba najszlachetniejszy materiał jaki można użyć do aranżacji wnętrza - ciepłe, o niepowtarzalnej strukturze, wytrzymałe. Już mały detal potrafi wnieść trochę życia, takim detalem niewątpliwie jest deska od PAPA TIMBER. Nie wyobrażam sobie codziennej pracy bez używania deski do krojenia, ale GRUBY KOCUR nie będzie tak niszczony. Zasiądzie spokojnie w mojej kuchni i będzie obserwował moje kulinarne zmagania. Tak więc zgłaszam chęć przygarnięcia GRUBEGO, a baner wieszam na blogu. Oby jak najwięcej osób dowiedziało się o powyższych firmach i rodzinnej pracowni PAPY :).
    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo o to właśnie chodzi :-)
      Pozdrowienia posyłam! :-)

      Usuń
  9. Uwielbiam przede wszystkim zapach surowego drewna! A domowo - chyba nie da się funkcjonować w kuchni - bez drewnianych sprzętów ;) A poza kuchnią - niezastąpione - sosnowa szafa i komoda...

    Zamarzyłabym o desce od Papa Timber bądź After Better, bo są to cuda niezwykłe, niepowtarzalne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje perełki :-) Miłego dnia Martuś! Dziekuję za odwiedziny, buziaki! :-*

      Usuń
  10. O mojej miłości do drewna mogłabym opowiadać godzinami, ale kto by miał tyle czasu! Dziś podzielę się z Wami pewną historią sprzed lat, która… nadal trwa.

    Odkąd sięgam pamięcią, zawsze lubiłam przesiadywać w kuchni. Wciśnięta w róg między szafką a grzejnikiem mogłam godzinami rysować na skrawku blatu, nie roniąc ani słowa z rozmów nad wyrastającym drożdżowym, łatanymi po raz kolejny podwórkowymi spodniami czy skrupulatnie uzupełnianym przez mamę zeszytem z wydatkami. W zakrytej przydługą ceratą szufladzie pod stołem, o której istnieniu nie wiedziała siostra, obok zaoszczędzonych po wizytach wujków czekolad trzymałam gołębie pióra, kauczukowe piłeczki i zasuszone rumianki. Przez długie lata wszystkie moje skarby były bezpieczne w tej skrytce, bo nikt poza mną nie lubił siedzieć przy grzejniku na niewygodnym taborecie. A ja lubiłam go za poprzeczki, na których mogłam oprzeć bose stopy, za ciche skrzypienie przy najmniejszym ruchu i za te wyżłobione w siedzisku śrubokrętem taty koślawe literki, które kosztowały mnie podwieczorek. Kiedy stare meble kuchenne dożyły kresu swych dni i miały dokonać żywota w płomieniach pieca, ledwo ubłagałam mamę, żeby pozwoliła mi zatrzymać ulubiony taboret. Dla niej pozbycie się wysłużonych mebli było radosnym znakiem zmian na lepsze, dla mnie i siostry nadeszły ponure czasy odmierzane napomnieniami „uważaj”, „nie pobrudź”, „nie stukaj”. Przez następne miesiące brakowało mi dawnej swobody i beztroski wokół stołu, do czasu aż mama we własnej osobie przez przypadek nadpaliła nowy stół żelazkiem. Krótko potem na stole pojawiły się pierwsze rysy, na giętych plecach krzeseł w tajemniczy sposób zaczął odpryskiwać lakier, a życie powoli zaczęło wracać do normy.

    A mój stary taboret? Mam go do dziś! Przez lata tułał się ze mną po kolejnych mieszkaniach, strychach i garażach, aż w końcu na naprawdę stare lata trafiła mu się ciepła posadka przy kominku. Odkładamy na niego gazety i kubki z kawą, zając wielkanocny zostawia pod nim czekoladowe jaja, kiedy brakuje nam krzeseł przy stole dzielnie wspiera nas swoimi czterema nadal mocnymi nogami, a dzieci czasem wciągają go do swoich zabaw. To właśnie w tych momentach najsilniej wracają do mnie obrazy z dzieciństwa. Patrząc na rozbawione córki jadące na taborecie do sklepu lub budujące z niego zagrodę dla kucyków, widzę siebie i siostrę sprzed lat, z tak samo rozwianymi włosami, poobijanymi kolanami i szczerbatymi uśmiechami od ucha do ucha. Mimo że sam w sobie taboret nie przedstawia żadnej wartości, jest jedną z moich najcenniejszych pamiątek, bez których nie wyobrażam sobie mojego obecnego jak i każdego ewentualnego przyszłego domu.

    Jeśli magia istnieje, jest zaklęta w przedmiotach. W moim prywatnym magicznym rankingu drewno zajmuje niepodzielne pierwsze miejsce jako wyzwalacz wspomnień, o których myśleliśmy, że są utracone na zawsze. Z przyjemnością otaczam naszą rodzinę drewnianymi przedmiotami, ciesząc się na zapas radością córek, której – jestem o tym absolutnie przekonana! – doświadczą za –dziesiąt lat, kiedy wyciągną ze strychu swoje pierwsze drewniane klocki, wózek dla lalek czy… białą półeczkę na ulubione książki od Bambooko i podarują im kolejne życie w nowej rodzinie.

    Serdecznie pozdrawiam, Karolina
    https://www.facebook.com/karolina.izabela.obrzut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piękne :-) Dziękuję, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  11. wygrają najlepsze odpowiedzi czy bedzie losowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybiorę najciekawsze odpowiedzi. Zapraszam do zabawy :-)

      Usuń
  12. Wiadomo nie od dziś, że drewno towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów i jest prawie wszędzie ... Drewno to meble, półki, ramki, ozdoby, drzwi, progi, krzesła. Przykładów tych można mnożyć i mnożyć. Ja kocham drewno przede wszystkim za to, że pięknie dekoruje wnętrze, dodaje mu charakteru i gustownego wyglądu. Marzy mi się piękna duża kuchnia z drewnianym stołem i krzesłami, przy których spotykalibyśmy się z domowinikami przy wspólnych posilkach, drewniana kuchnia, w której spędzałabym czas na pichceniu i dogadzaniu rodzince... na razie to tylko marzenia. Póki co w naszym małym gniazdku zamieszkuje wymarzona półeczka na książki córci i drewniany domek dekoracyjny ;-) może nie jest tego zbyt wiele ale przedmioty te cieszą oko i tworzą klimat w kąciku dziecka. Zatem nie wyobrażam sobie nie mieć półeczki na piękne książeczki i gram o jeszcze jedną bo książek przybywa a są tak piękne, że trzeba je wyeksponować na równie wspaniałej półce od Bambooko :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Drewno...można by pisać i pisać. Ja najchętniej otoczyłabym się tylko drewnem. Kiedyś marzył mi się dom z bali, w sumie to chyba nadal mi się marzy. Wychowywałam się na wsi i od kiedy pamiętam, to drewno było zawsze blisko. Stół i ławki pod jabłonką, taborety z pieńków, huśtawki robione przez tatę, wiklinowe koszyki... moja córka ma jeszcze konia na biegunach, którego kiedyś wystrugał, no i domek na pięterku, cały z drewna i cały zrobiony przez mojego ojca. Uwielbiam takie rzeczy. W drewnie pociąga mnie zapach i faktura. Lubię sęki, które czuć pod palcami, lubię wyraźnie zaznaczone słoje. Mój dom jest w budowie ale nie wyobrażam sobie go bez drewna. W planach jest go dużo. Zamówiliśmy drzwi, marzę o drewnianej biblioteczce ale najbardziej nie mogę się doczekać drewnianego stołu w jadalni. Takiego dużego, żeby zmieścili się przy nim wszyscy bliscy. To moje marzenie. Kiedy zamykam oczy widzę Wigilię przy takim właśnie stole :)

    A z nagród połaszę się na podkładki pod kubeczki. Pozdrawiam wszystkich "drewnomaniaków" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mieszkam wielopokoleniowym drewnianym , domu na wsi. Mało już jest takich starych drewnianych chałupek. Wpadł do głowy nam kiedyś pomysł, żeby go "wymienić na lepszy model" i wybudować murowany, ale szybko zrezygnowaliśmy z tego i wyremontowaliśmy go. Jest on unikatowy, ponadczasowy, jedyny w swoim rodzaju. Nasza drewniana chatka, nadaje temu domowi i naszej rodzinie ciepło. Ciepło fizyczne, które się czuje, ale też i ciepło wprowadza w nasze relacje. Dzięki niemu uczymy dzieci poszanowania starych rzeczy, dzięki niemu nasze dzieciaki poznają tradycje rodzinne, dzięki niemu jesteśmy otoczeni historią. To jest taka nasza ostoja i oaza spokoju. Chyba to drewno, wprowadza ten spokój.
    Za co kocham drewno ? za mój dom, za moją szczęśliwą rodzinę :)

    a co do nagród, to wszytkie cudne i wyjątkowe, ale pięknie prezentowały by się te ptaszyny na moich kluczach, a w domu czekała by na nich drewniana chatka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniałe, że dom przertwał :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  15. Świetny konkurs :), a dlaczego kocham drewno? :)....za charakterystyczny zapach, za przyjemny dotyk, za uniwersalności w wykorzystaniu :)
    Pozdrawiam! Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wszyscy wiemy jak Ty kochasz drewno Martuś! :-)

      Usuń
  16. Karina Więcek28 lipca 2015 13:25

    Blisko dwie godziny spędziłam przeglądając każdą ze stron. Nie ot tak, od niechcenia, byle zerknąć co mają w asortymencie. Patrzyłam na stronę (lubię wyłapywać ciekawe rozwiązania blogów i stron, choć swoich nie posiadam, przeglądać je od deski do deski), dzięki której można wiele dowiedzieć się o autorach.
    Za wiele drewna w domu nie posiadam (po dziś dzień pukam się w głowę za to – co mi przyszło do głowy żeby zrezygnować z tak trwałego budulca, a pójść w nowoczesny „plastik”?, ot zwykła głupota), nawet „deska” do krojenia prawdziwą deską nie jest – szkło, szkło, wszędzie szkło.
    Natchnęłaś mnie Dorotko, kupiłam wiec pierwszą małą, prostą, drewnianą, gdzieniegdzie malowaną w pastelowe kolory KOMÓDKĘ. Jest cudowna, moja!  Drewno ociepla, nadaje lekkości pomieszczeniom, nie przytłacza, komponuje się ze wszystkim i wszędzie, nie wymaga ciągłe przecierania, bo nie zbiera ton kurzu (a przynajmniej nie jest to tak widoczne  ) Już wiem, że tym tropem podążać należy. Mała rzecz, a tak cieszy.
    Wracając jednak do stron, to trzeba przyznać, że ludzka wyobraźnia zadziwia. „After better”, stolik kawowy „SLICE WHITE” jest wspaniały, „AnyTHING” , typografia z palety HOME tak bardzo nietuzinkowa i zaskakująca. „BeAWESOMElab” podkładki (a szczególnie ta z króliczkiem) zachwycają, „BAMBOOKO” rzeknę z nutą goryczy – jak szkoda, że jeszcze nie mam pociechy, to co tworzysz, te kolory, aż brakuje tchu. „Drzazgi i drobiazgi” nie dość, że nazwa wspaniała to jeszcze deski jak z bajki i to takie prawdziwe drewniane, nie jakieś szklane, plastikowe. „Maszyneria” no cóż tu rzec, jak przystało na kobietę o naturze sroki, robi to na mnie nieprawdopodobne wrażenie. „Piece of wood” o matko co za stolik na grubym pniu, oszalałam! „Pracownia Retro Concept’ chylę czoła, jesteście czarodziejami – skrzynia posagowa, ech gdyby mieć na taką miejsce…
    Ciężko wymienić wszystko co tworzycie, bo każdy ma swój indywidualny styl. Jednak łączy Was wszystkich jedno – nieprawdopodobne umiejętności i wyczucie stylu.
    Tak po cichu i mało skromnie: Dwa Dzięcioły, Wasze „LOVE” to nagroda, która pragnę dostać.

    Pst Doroto w tym roku na 100% zrobię już drewnianą choinkę z Twego diy, w zeszłym roku jakoś mi nie pasowała w mych czterech kątach, jak to dobrze czasem się mylić i na oczy przejrzeć. :)

    Karina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiedziałam, że twardzi ludzie przebrną przez post i jeszcze się skupią na twórczości nowych rzemieślników! :-) Cieszę się!
      Wyczekuję choinki - ja mam kolejne wizje na przyszłe święta - przecież stać w miejscu nie będę :-)

      Usuń
    2. Karina Więcek5 sierpnia 2015 09:35

      Wpadłam w zakupowy, drewniany szał! Tak fantastycznie do surowej bieli pasuje drewno? Czemuż ja na to wcześniej nie wpadłam? Komoda już jest, dokupiłam do kompletu stół jadalny. Teraz szukam ciekawych krzeseł, również w drewnie. Ach no i wreszcie mam prawdziwą, drewnianą, grubą, solidną deskę do krojenia! :) Szklane ustrojstwo odstawiłam do lamusa. Wreszcie w domu robi się naprawdę przytulnie i miło. Wcześniej wszyscy mówili, iż sterylnie i biało jak w szpitalu, a teraz cała rodzina jest zachwycona. :)
      Drewno - niby nic, niby znane od lat, niby powinien człowiek docenić ten skarb, a tu błądził przez lata żeby wreszcie powrócić do sprawdzonego "budulca". :)

      Usuń
  17. Lubię drewno dlatego, że tak działa na wszystkie zmysły. W moim przypadku najbardziej na dotyk - nie mogę się powstrzymać, żeby nie pogłaskać jakiegoś drewnianego klocka, gdy tylko mi wpadnie w ręce. Lubię chodzić boso po drewnianej, nielakierowanej podłodze, drewnianych pomostach, nadmorskich falochronach. Dla mnie drewno to taki trochę afrodyzjak, (ale nie dosypuję wiórów do potraw,:) - wprawia w dobry nastrój, uspakaja, inspiruje ...
    To co mnie zachwyciło spośród tak licznych prezentów to breloki drewniane od anything - byłyby świetnym amuletem, który można głaskać sobie na nudnych zebraniach w pracy:). Druga rzecz to pojemniki od Wood & Paper - są po prostu śliczne, w klimatach jak lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewno jako amulet... pięknie! :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  18. Drewno to mój dziecięcy świat, papier ścierny i dłuto, to bałagan w warsztacie na dole, pajęczyny a w nich ani jednego pająka, za to kilka trocin, to te wielkie maszyny stolarskie i dziadek w poplamionych od bejcy spodniach albo tata szkicujący nową komodę na zamówienie( tym razem będzie tylko trochę rzeźbiona). Drewno to właśnie to wspomnienie kiedy robię dziurki w froncie tej nowej szafki, bo tata mi pozwolił i pokazał jak je zrobić. Drewno to witryna, to kusza, to serwantka. Drewno towarzyszyło mi od dziecka, od taty i od dziadka ;) Kiedy o tym piszę uświadamiam sobie jak piękne wspomnienia może wywołać. Pamiętam ten nastrój kiedy jakiś mebel był skończony i ten zapach pasty do polerowania. Mogłabym tak bez końca, więc postawię tutaj pastelową kropkę ;) i przejdę do punktu drugiego, bo to, że kocham drewno już chyba wiadomo ;)
    Stół! Ten najukochańszy drewniany mebel to stół, ze starego drewna, porysowany i z duszą (znaleziony na strychu). Pamięta czasy przedwojenne i wszystkie dziecięce rączki jakie go od pierwszego dnia dotykały, pamięta nudne ciotki i nadąsanych wujków, rozmowy o polityce, miłosne wyznania, wszystkie kolacje i tą straszną awanturę, po której wszyscy sobie padli w ramiona. Bo drewniany stół to jedyny mebel, który scala rodziny, nawet te rozproszone po całym i szerokim świecie, to pierwsza i ostatnia deska ratunku ;), to dobre pomysły i rozmowy z najlepszą przyjaciółka oraz słodka herbata w ponury deszczowy dzień. Jeśli wyczerpałam temat, a może przedobrzyłam trudno, kończę, mówię do widzenia :) Mam jeszcze wiele stron do polubienia ;) Ps.Mam nadzieję, że po bokach mojego komentarza posypały się wióry, jeśli nie to widocznie nie zasługuje na wygraną ;) :D Zaś co do samej wygranej rozum podpowiada deskę After Better, serce rwie się do domku od Cuda na kiju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie Kropeczko! :-) Pięknie! Miłego dnia :-)

      Usuń
  19. Drewno jest jak człowiek... zmieniający się, czasem kruchy i delikatny, a czasem twardy i wytrzymały. Kocham drewno, bo tak jak my pochodzi z natury, a to co z natury pochodzi musi być dobre :) Jako osoba praktyczna (albo raczej starająca się taką być), najbardziej cenię drewno za możliwości jakie daje - nawet w najbardziej zniszczony mebel można tchnąć nowe życie, jeśli jest z drewna. Właśnie jestem w trakcie remontu i urządzania mieszkania - pierwsza rzecz jaką kupiliśmy to stół, drewniany oczywiście.

    Nie wyobrażam sobie domu/mieszkania bez drewnianego stołu - świadka rodzinnych spotkań, wspólnych posiłków i rozmów. Z dzieciństwa pamiętam taki stary, wysłużony już, drewniany stół stojący przed domem pod orzechem. Tyle osób przy nim siadało, tyle palców go dotykało, tyle kocich łap zostawiło na nim ślady... takie proste materie najbardziej docenia się we wspomnieniach - wtedy człowiek zdaje sobie sprawę, że codzienne przedmioty dzieliły (i wciąż dzielą) z nim codzienność, że ciągle gdzieś obok były, widziały, słuchały, czuły(?). Te drewniane na pewno i czuły... :)

    Piękny ten napis LOVE od Dwóch Dzięciołów ;) (miałam być bardziej praktyczna - wieszak na klucze od Fandoo równie uroczy :))

    PS. Pięknie tu - będę wpadała częściej :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko gość się ile tylko potrzebujesz :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  20. w drewnie jest dusza, bo kiedyś żyło...

    w moim domu rządzą drewniane skrzynki warzywne - są i garderobą i biblioteczką, więc nie wyobrażam sobie ich zniknięcia z domu ;)

    ja od zawsze jestem zakochana w kaktusowych pojemnikach Wood & Paper, marzę o takim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy, znamy! - pusto by było gdyby tak wyszły z Twojego domu :(
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Milenka masz chęć brać udział w konkursie?

      Usuń
  22. Jakoś tak dopóki nie zostałam mamą nad zaletami drewna się nie zastanawiałam... Owszem, towarzyszyło mi ono w domu czy to w postaci deski do krojenia, drewnianego koziołka do mieszania, ramek na zdjęcia czy innych tego typu przedmiotów, ale nie myślałam o nim wcale. Gdy jednak urodził się mój synek zaczęła się zupełnie inna epoka w moim życiu... Początkowo świat niemowlęcy był dla mnie niczym stąpanie po księżycu, jednak w miarę, gdy rósł coraz bardziej oswajałam się z tym światem. Aż wkroczyłam w świat dziecięcych zabawek. I tu pogrom. Całe ich zatrzęsienie - edukacyjne, interaktywne, kreatywne, do oglądania, słuchania, łapania, chodzenia, układania, składania itd. Tęcze kolorów, multum materiałów, ceny rozpiętości skrzydeł boeinga... Kilka plastikowych zabawek "made in China", które się u nas pojawiły zaczęło budzić moje wątpliwości - no dobra, tanie to jest, ale takie tandetne, plastikowe, sztuczne. Jeśli na tych kilku rzeczach miałoby się zakończyć to ok, ale wizja całego mojego "salonu" w 40-metrowym dwupokojowym mieszkaniu, zawalonego takimi pstrymi, bezdusznymi i po prostu brzydkimi kawałkami plastiku zaczęła przerażać moją duszę estetki... Zaczęliśmy więc inwestować w zabawki ... drewniane. Okazało się, że i one mają piękne kolory, na dodatek malowane czy to ręcznie czy nawet jeśli nie to zdrowymi, pięknie kryjącymi farbami, na dodatek są estetycznie wykonane, nie pękają, nie rysują się, nie grożą złamaniem, gdy mały chłopiec wkłada je do buzi i gryzie. Do tego są niesamowicie trwałe i niemal niezniszczalne! Mamy więc niezastąpione w domu malucha drewniane klocki, puzzle, wspaniałą interaktywną kostkę z liczydłem, kształtami, spiralami z kuleczkami do przewlekania, mamy zwierzątka sortery, autka, pchacza pingwinka na patyku wiele innych. Teraz wiem, że wybór drewnianych zabawek był najlepszym wyborem, a lada moment zabawkami po bracie bawić się będzie jego siostrzyczka :)

    Idąc więc tym tropem, z przedstawionych nagród marzy mi się półeczka od Bambooko, tym bardziej, że mamy nadzieję już jesienią przeprowadzić się do naszego wymarzonego domku. A planowanie aranżacji dziecięcych pokoików właśnie w mojej głowie trwa :)

    a.filipowska@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Za co uwielbiam drewno? Za ten niepowtarzalny zapach, za mozliwosci jakie daje, za cieplo i przytulnosc, jaka wnosi do domu. Do niedawna nie wyobrazalam sobie domu bez wielkiego drewnianego stolu, przy ktorym zmieszcza sie wszyscy nasi goscie. Przy ktorym beda sie toczyly rozmowy na kazdy temat. Na szczescie takowy juz mam:)
    Nagrody sa tak piekne (zreszta wszystko, co drewniane dla mnie jest piekne:)), ze trudno sie zdecydowac. Ale moje dwa koty podpowiedzialy mi, ze zestaw od Papa Timber bardzo im odpowiada:) Pozdrawiam !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Może to banalne- ale z drewnianych rzeczy w moim domu najbardziej kocham... łóżko! ;) Zawsze jest- w dobrych i złych chwilach, można się w nim wypłakać, zdrzemnąć, wyspać, czy skakać z radości;) Bez wszystkiego innego w domu mogłabym się obyć ale nie bez łóżka. Większość mebli u nas jest z drewna, prawdziwego, nie tam z jakiejś sklejki- bardzo cenię je za trwałość, uniwersalność, ponadczasowość. Niedługo będziemy z mężem meblować nasze nowe lokum i stare drewniane meble z naszego mieszkanka otrzymają drugie życie! A wszystkie dodatki i dekoracje niestety będą musiały poczekać na swoją kolej, bo w pierwszym rzucie nie starczy nam na nie... Dlatego miło byłoby przygarnąć jakiś drobiazg tak "na szczęście", na nowe mieszkanie. :)
    Oczywiście dużą część sponsorów już znałam, ale nie wszystkich, więc sam udział w konkursie jest jakby wygraną- poznać tyle ciekawych twórców! Uwielbiam! I dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ach, no i banerek wrzucam do siebie na bloga! www.okami-handmade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. ania kaczmarek1 sierpnia 2015 00:56
    Jak dla mnie drewno ma owiele głębsze pojęcie. To nie tylko kawałek drzewa jednak jeden z cudów danych od Boga :) Bez niego nic praktycznie nie miało by możliwości istnienia. Za to je kocham! Za swoją powszechność , ponadczasowosc oraz odmienność i oryginalność. Niezwykły jest fakt iż nie ma dwóch identycznych przedmiotów z drewna które by miały taki sam wzór lub usłojenie :3 Nie wyobrażam sobie życia w otoczeniu bez drewnianych mebli które nadają cały charakter pomieszczeniu. Wszelkie dodatki, kolory ścian, firanki i inne te rzeczy są tak naprawdę tylko dodatkiem do całej scenerii. Tak na prawdę to meble grają główne skrzypce :) ! Jestem ogromną wielbicielką stylu skandynawskiego! !:3 W którym panuje mnóstwoooo drewna. Deski na podłodze , drewniane komódki, krzesła, pódełeczka... To właśnie drewno nadaje temu stylowi ponadczasowego charakteru oraz tego CIEPŁA ! :) Próbuje zaznaczyć tu jak ono ważną rolę odgrywa w moim otoczeniu. Jednym z moich ulubionych elementów są drewniane krzesła. Po prostu je KOCHAM ! :)) Bardzo przyjemnym uczuciem jest gdy idę na ryneczek staroci i znajduje niby "stare " krzesło alr z duszą :) kupuje je i wkładam w jego odnowienie coś od siebie. Niewielkie zmiany takie jak przemalowanie, obicie nowym materiałem sprawia iż moi znajomi zawsze pytają się gdzie znajduje tak piękne rzeczy :) To bardzo miłe uczucie. W dodatku drewno pasuje do wszystkiego i każde wpasuje się w mój skandynawski kącik :)) Bardzoo marze o eko pojemniku (z różowo-szarą przykrywką w kształcie trójkąta ) produkcji WOOD&PAPER :) Zachwicilo mnie że z resztek tworzą takie cuda i bardzo było by mi miło posiadać coś ich wyrobu. Z chęcią użyłabym tego pojemniczka jako piękną ozdubkę na mój niedawno odnowiony (teraz biały ) stoliczek :) Pozdrawiam ! :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Drewno to część życia. Od małego miałem do czynienia z meblami, niechlubnie przyznając się także do tych z płyty MDF.. Ale Wtedy nie doceniałem tej bliskości. Teraz kiedy hanuskowykacik zaczał istnieć zaczynam żałować, że nie zakochałem się w drewnie wcześniej.. Nie mogę sobie wyobraźić hanuskowego kacika bez komody która na warsztacie czeka na koniec remontu.. Samemu ją odnawiałem i wiem jak wiele serca i cierpliwości mnie kosztowała. A z nagród dla mnie idealna byłaby ta od Papy ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję Wam za ten konkurs! Kocham drewno i cieszę się, że jest szansa na wygranie tylu pięknych drewnianych rzeczy :)

    Uwielbiam zapach drewna i jego fakturę. Za jego wielozadaniowość, za ekologię, za naturalność! W lesie odpoczywam. Czuję, że w poprzednim wcieleniu byłam albo skrzatem leśnym albo nimfą :P Marzę o drewnianym domku gdzieś na odludziu pod lasem i nie boję się, że będę miała słaby dostęp do wszystkiego co "nowoczesne" :) Nie wyobrażam sobie domu bez dużego drewnianego stołu, przy którym się je, odpoczywa, rysuje i rozmawia...może to przez sentyment, bo u mojej kochanej Babci zawsze taki okrągły, dębowy stół był i wszystko się przy nim działo :)

    Wszystkie nagrody są niezwykłe i czarujące. Najbardziej spodobała mi się półka z BAMBOOKO oraz fotokafle z Wooden Stories PHOTOBLOCKS!

    Udostępniam i lubię na facebooku jako
    www.facebook.com/cherrilady

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam drewno za jego wszechstronność i prosty charakter. Drewno możemy pozostawić naturalne, możemy je olejować, lakierować, przycinać, wycinać w nim różne wzory. Pieniek postawić przy łóżku, aby pełnił funkcję stolika nocnego. Powiesić drewniany zegar na ścianie, stworzyć półki i zawiesić w kuchni, łazience, nad łóżkiem, nad drzwiami. Drewno daje nam niesamowite możliwości, może jeszcze nie odkryliśmy wszystkich funkcji i jeszcze nie odkryliśmy jeszcze większego potencjału, który się w nim kryje?
    Drewno kocham za jego piękno. Piękno, które pachnie lasem, wilgocią albo suchością. Kocham drewno za jego szlachetność, które od niego bije. Uwielbiam, kiedy bosymi stopami mogę dotknąć ciepła domowego parkietu... Drewno odgrywa ogromną rolę w naszym życiu, kryje się w kartkach ulubionych książek, w meblach, przedmiotach, z którymi możemy obcować na co dzień i to sprawia, że jest dla nas wyjątkowym materiałem. Za to je kochamy.

    Chciałabym przygarnąć do siebie podkładki i deskę z drewnianym kotem. Uwielbiam te stworzenia i dlatego wybrałabym ten przedmiot :)

    Na fb lubię jako www.facebook.com/iglowablog

    Ściskam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem absolutnie dzieckiem chowanym w mieście, Rodzice wyprowadzili się od dziadków kiedy byłam mała. Jednak z domem na wsi mam najpiękniejsze wspomnienia.
    Dziadek za domem miał ogród, niby normalne jak na wsi... Ale pomiędzy grządkami truskawek i krzakach porzeczek stały krasnale. Letnim wieczorami Dziadzio strugał na weranda z wiśniowego drzewa krasnale. Wygrzewane letnim słońcem pachnialy pilnują ogrodu. Oczywiście dla małej mnie powstała legenda. Gdyby nie dziadek krasnali by zabrakło w ogrodach i nie było by komu ich pielęgnować. Kiedy Babci coś spadło, rozsypala... Krzyczała - Janek! Zabieraj te swoje krasnale.
    Za co kocham drewno?proste - Za piękne dzieciństwo �� a najbardziej mnie urzekły podkładki g awerowane pod kubki , jestem pewna że też pachną... Rozgrzane kubkiem cherbaty....
    Całuję i ściskam
    Ola i sekretne życie ��

    OdpowiedzUsuń
  33. Za stół w kuchni, przy którym wszyscy, wspólnie siadamy;
    łyżki którymi bawią się moje córki;
    stolnicę, na której zagniata się ciasto;
    starą toaletkę, jedyną moją pamiątkę, po ukochanej babci;
    za to, że jest namacalnym dowodem, że byliśmy i jesteśmy i że się kochamy.
    Za to wszystko i ja kocham drewno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że podzieliłaś się z nami swoimi drewnanymi przedmiotami z duszą :-)

      Usuń
  34. Przebrnęłam przez post kilka razy, obejrzałam każdy funpage, stronę które podałaś. Kiedyś nie znosiłam drewna. Domy całkiem z niego wykonane męczą mnie swoim zapachem, jestem w nich osaczona i duszę się, ale elementy drewniane.... Pod moim monitorem jest drewniana tacka od klocków WoodenStory. Kochamy je, pachną oliwką, są gładkie w dotyku a zamki z nich są najpiękniejsze na świecie.
    W kuchni kroję na desce od Drzazgi &drobiazgi. Zamówiłam ich kilka w życiu a każda rozkochała mnie w sobie doszczętnie. Mam drewniane łyżki, mam tasaki, mam wałki do ciasta i różne deski do krojenia. Mam drabinę własnej roboty i fronty szafek pięknie wykończone. Drewno w kuchni? Jest wszędzie, kocham dodatki z naturalnych materiałów. Nie wyobrażam sobie dnia bez porządnej dechy i dobrego noża. To w kuchni podstawa i bez tego nie mogłabym się obejść.
    W pokoju szafy, płyta bo płyta,ale drewno się w nich tli. Świece mam postawione na krążach drewnianych a na urodziny córki nawet zamówiłam drewnianą paterę. Ciasta leżały na drewnianej desce podpartej pieńkami.
    Oj, w dobie nowoczesności , technik i pędu, człowiek pragnie wracać do korzeni. Do natury i u mnie przejawia się właśnie w umiłowaniu do znienawidzonego wcześniej surowca.
    Nawet wieszak dla dzieci w przedpokoju jest z deseczki i drewnianych sówek, a nasz zrobiony w wiśni wyciętej z sadu i jej gałęzi.
    Zakochałam się w mebelkach od endo.pl ze sklejki a u Ciebie tyle nowości teraz wypatrzyłam,że moja lista robi się coraz dłuższa. Z nagród marzy mi się półka Bambooko.

    fb:https://www.facebook.com/agnieszka.redzik
    e-mail: buba-sinski@o2.pl

    ściskam i pozdrawiam wszystkich drewnomaniaków

    ps. w sumie nie napisałam za co kocham drewno :D
    A kocham je za to że przetrwa mnie i moje dzieci, będzie bawić moje wnuki i prawnuki. Za to, że z miłości do natury powstaje u nas miłość do gotowania i tworzenia. Za to kocham drewno , że znosi wiele i pokazuje ile siły może drzemać w niepozornym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest moc w drewnie!
      Cieszę się, że jesteś :-)

      Usuń
  35. Nie wyobrażam sobie domu bez drewnianych mebli. Pojawiają się w naszym domu uwodząc zapachem i świeżością, i od razu zaczynają zapisywać naszą historię... Otarcia i zadrapania po dziecięcych jeździkach i zabawkach, które w nie uderzały. Ślady po żelazku na blacie, kiedy w pośpiechu, nieroztropnie, wyprasowałam na nim bluzkę. Rysy po kubkach i setkach wspólnie wypitych w nich kawach. Kropki po lakierach i farbach pamiętające remonty... Większe rysy i zadrapania, po których padło przepraszam, westchnienie żalu i akceptacja każdego śladu, który na nich pozostał. A każde otarcie otwiera w pamięci album ze wspomnieniami. Drewno to nasza historia...
    Prócz drewnianych mebli uwielbiam deski kuchenne, a najpiękniejszą ozdobą są niekoniecznie te, które namiętnie zdobię grafikami i decoupage, tylko te używane od lat, przebarwione, pocięte, porysowane, ze spękaniami... ;-)

    Banerek na blogu, post udostępniony na FB, polubione profile przez Anetę, czyli mnie ;-) Jeśli można by wybierać to moim nr 1 byłaby deseczka Drzazgi i Drobiazgi :-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i udział w konkursie :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  36. Drewno uwielbiam za to, że każdemu wnętrzu nadaje ciepła i światła. Swoje własne wnętrze urządziłam w skandynawskim stylu, które ociepliłam właśnie drewnianymi dodatkami: łóżkiem na paletach i wielką szafką ze skrzynek:) Uwielbiam drewno za to, że zawsze można je odnowić albo nadać mu zupełnie inny charakter dzięki zmianie koloru. Drewno to też oczywiście długowieczna jakość- drewniane meble, drewniane dodatki będą z nami bardzo długo w niezmienionym stanie, jedyne co się zmieni to ich faktura: drewno chłonie czas, dojrzewa razem z nami, zmienia się jak my, za to je kocham <3
    Wszystkie nagrody bardzo mi się podobają, ale najbardziej przyda mi się półeczka:)
    Pozdrawiam!
    madie@randan.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Drewno.... jego zapach, struktura, naturalność. Ciepło, które wnosi do zimnych ścian... Nieważny kolor, czy nowe, czy stare - zawsze zachwyca, swoją prostotą, a zarazem wyniosłością. jest wieczne. Domu nie wyobrażam sobie bez stołu i krzeseł, to pierwszy mebel, który kupiliśmy zaraz po remoncie :) Przy stole są rozmowy, najważniejsze chwile w życiu, wspólne posiłki, które należy celebrować. Bez stołu nie ma domu...
    Nagrody są przepiękne... Wszystkich twórców natychmiast polubiłam na fb :)
    Najbardziej podobają mi się bloczki ze zdjęciami, jednak, że jestem praktyczna, bardzo chciałabym półeczkę na książki od Bambooko. :)
    Pozdrawiam i dziękuję za wspaniały konkurs i możliwość poznania tak wspaniałych twórców!!!

    Joanna
    zapraszam.dojoanny@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Bez drewna ani rusz :)
    Uwielbiam drewno w wielu postaciach. Meble - oczywiście! Stół, krzesła... u nas także łóżko i komoda w sypialni. W kuchni - deska, łyżka,szpatułka do patelni - nie wyobrażam sobie gotowania bez nich.
    Ostatnio byłam na warsztatach majsterkowania w drewnie i poczyniłam swoje pierwsze w życiu kroki w tym temacie. TO JEST NIESAMOWITE!!!! Od teraz moim marzeniem jest posiadanie ścisków, imadła, strugów i dobrej piły :P Zrobiłam samodzielnie łódkę i chodzę dumna jak paw ( lub pawica ) i cieszę się tym maleńkim wytworem i szukam dla niego reprezentacyjnego miejsca w domu. Zatem ostatnia moja "drewniana miłość" to ta łódka właśnie :)
    Nagrody cudowne i z chęcią ustawiam się w kolejce po deskę i podkładki od PAPATimber :)
    Banerek na blogu http://tulipanowiec.blogspot.com/
    Wszystko polubione przez Tulipanowiec:)
    Pozdrawiam
    Mako

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robić własnoręcznie coś w drewnie - bezcenne! :-)

      Usuń
  39. Taaaaaak...... Trudno w życiu codziennym obejść się bez drewna. Meble, dekoracje, przybory kuchenne... Drewno będzie nam w większości towarzyszyć nawet po śmierci ;)
    Podziwiam prace w drewnie bardzo. Sama z pewną pomocą Małża poczyniłam drzewo do kącika mojej najmłodszej pociechy. Radochy kupa, że własnymi rękami i tym bardziej podziwiam osoby tworzące w tym materiale na co dzień :)
    Artyści znaleźli się w tym gronie zacni. Część z nich znałam już wcześniej, część spotkałam tu po raz pierwszy. I od nowo poznanych Dwóch Dzięciołów wybieram miłośną nagrodę, jeśli szczęście dopisze :)
    Pozdrawiam wręcz gorąco, Agnieszka :)
    http://kulkiniesiulki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewno kocham najbardziej za jego zapach. A nie wyobrażam sobie mojego domu bez łyżki drewnianej. Najlepsza do mieszania i próbowania wszystkiego. Prezent z czasów bycia hostessą :) Od najlepszej ever(!) szefowej :)

      Usuń
    2. Jakże to tak, od szefowej?? Musiała być równą babką skoro tak mile ją wspominasz! :-)

      Usuń
  40. Hejka, trafiłam tu dosłownie przed chwilką, ale spokojnie ,szybko nie wyjdę. Kurcze, za co kocham drewno, och, mój facet powiedziałby pewnie, drewno to na opał, ale spokojnie, ja mam zupełnie inną wrażliwość. Gdyby nie drewno, pewnie lało by nam się na głowe, gdyby nie drewno, pewnie nie wchodzilibyśmy na piętro, gdyby nie drewno, nie powstałoby mnóstwa rzeczy, rozwiązań, bez takich belek, czy desek, ciężko byłoby cokolwiek zbudować, a , człowiek pewnie w dalszym ciągu siedziałby na ziemi na 4 literach :) No cóż komputer trzymałby na kolanach, kroił nożem na kamieniach, a spałby na metalowych parcelach. Mogłabym wymieniać do rana. Za co kocham drewno ?? Jako miłośnik ogrodów, drewno kocham głównie za liczne właściwości budowlane, altany, podesty, tarasy, czy meble ogrodowe, ogrodzenia,płotki czy huśtawki, za to wszystko co zdobi nasze ogrody i ukazuje nam uciekający czas. Swoją drogą nie wyobrażam sobie życia bez deski do krojenia, stylu do młotka, stylu do grabi czy do siekiery. Nagrody podobają mi się wszystkie, a trochę wstyd mi prosić o którąkolwiek, gdyż w każdą włożono mnóstwo serca i pracy. Pozdrawiam Daria Mader

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło powitać nowych czytelników :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  41. ania zawadowicz8 sierpnia 2015 01:36

    Nie wyobraźan sobie życia bez drewna, jego faktura, zapach, wytrzymalość. Jestem dumną posiadaczkà 104 letniej szafy drewnianej należącej do moich pradziadków.Współczesne meble nie są tak solidne i pojemne. W kuchni korzystam z drewnianych łyźek, desek, chlebaka. Wiele mebli w domu mam drewnuanych, które zachwycają orginalnościś oraz fakturą. Jako prezent wybieram półkę dla mojego synka w kolorze białym.

    OdpowiedzUsuń
  42. Miłością do lasu zaraził mnie mój tata. Od zawsze przygotowuje drzewo na opał, deski. Robi z nich praktyczne przedmioty stoły, krzesła, donice, drzwi, a ostatnio tzw. świderki, które okręcają się po wpływem siły wiatru. Zawsze, kiedy jestem u rodziców biegnę do szopki, zaciągnąć się zapachem drzewa. W mieście jak nie masz swojego kawałka deski to go nie poczujesz. Przywiozłam swój sosnowy plaster. Rodzice się dziwili po co ci on, a no potrzebny. Chce dotknąć prawdziwej faktury drewna to idę na balkon, bo tam sobie odpoczywa. A ciężko byłoby mi żyć bez krzesła, na którym teraz siedzę. Stare zaniedbane, nowe obicie dostało i lakier. Dumnie na nim przesiaduje wszak sama go odnowiłam :) Drewno lubię za zapach, plastyczność, kolor i ciepło. Każde drzewo inne, każde do czego innego przeznaczone, no i sęki i słoje mają swój urok :) Im bardziej sękate tym bardziej kochane:)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Kocham drewno za zapach, żywiczy, leśny; zapach natury, przestrzeni, wolności ...Po obejrzeniu filmy "Nigdy w życiu", marzył mi się dom z bali, taki jak miała główna bohaterka. Wyobrażałam sobie jak siedzę na drewnianych schodach i popijam pachnącą kawę. Domu z bali, jeszcze, nie mam, ale mam duży,drewniany stół, który jest sercem w naszym domu. Tu wspólnie biesiadujemy, rozmawiamy, planujemy, a czasem się pokłócimy i przepraszamy. Nasz drewniany stół wciąż żyje, tylko teraz naszym życiem. To prawie członek rodziny ;))) A w kuchni rządzą jego siostry - łyżki, deski i podkładki.
    Bardzo podoba mi się deska z orzecha włoskiego od "Drzazgi & drobiazgi", ma piękny kształt, słoje i podwójną kolorystykę.

    Baner zabieram, a pozdrowienia zostawiam.
    Basia Koy - http://kreatywnawwolnymczasie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozdrowienia :-) Miłego! :-)

      Usuń

  44. Kocham drewno za jego strukturę,
    zygzaki jasne, ciemne, szaro-bure :)
    Kocham za zapach niepowtarzalny -
    - piękny, głęboki, słodki, idealny :)
    Kocham za trwałość, ponadczasowość;
    Przy drewnie chowa się plastikowa nowość ;)
    Z drewna można tworzyć niezwykłe cuda;
    Czasem sama próbuję, czy coś mi się uda! :D
    Drewno dodaje charakteru pokojom
    i ciepła domowego nowoczesnym wystrojom.
    Jest niezastąpione w kuchni, na tarasie,
    i jako ozdoba pokazuje walory w całej swej krasie :)
    Kolekcjonuję ciekawe przedmioty drewniane:
    oryginalne naczynia, stół, krzesła, ramki na ścianę :)
    Mogłabym tu wymieniać naprawdę wiele;
    mogłabym pisać caaaaałą niedzielę :D
    Lecz jest jedna rzecz, na której chcę się skupić;
    to coś drewnianego, co nigdzie nie można kupić;
    coś niezwykłego, bez czego nie wyobrażam sobie domu;
    coś, o czym do tej pory nie mówiłam nikomu...
    Nigdy nie żyłam w wielkiej nędzy,
    lecz bywało, że brakowało pieniędzy...
    I wtedy mój Mąż dał mi coś pięknego -
    - niesamowity wisior z drzewa litego :)
    Jest niezwykły, bo zrobiony Męża palcami;
    misternie, dokładnie, z cudownymi wzorkami :)
    I właśnie ten drewniany talizman musi być w naszym domku,
    z drewnianą ozdobą na drewnianym ogonku,
    przy drewnianym łóżku, na drewnianej komodzie,
    w drewnianej skrzyneczce na drewnianym spodzie... :) <3 :)))))))))))))))))))

    :))) Wszystkie strony konkursowe przejrzałam
    i w nagrodach drewnianych się zakochałam :)
    Szczególnie sześć ujęło moje serce;
    gdybym z nich coś wygrała, ucieszę się wielce!!! :D
    Podam więc w punktach według ważności,
    gdyby Jury miało wątpliwości ;) :)

    1) Nr 1 to od Bambooko piękna półeczka!!!
    Na niej książki bym postawiła i drewnianego koteczka!!! :D

    2) Gdybym wygrała od Maszynerii Wisior Etno NAPA,
    też byłabym największą szczęściarą świata!!! :D

    3) Wooden Stories Photoblocks: na deseczce fotka,
    to by Męża i mnie ucieszyło - cóż za ślicznotka! :D

    4) Pracownia Retro Concept - ramka z deseczek z odzysku -
    - gdybym Ją wygrała, w oku nie zabrakłoby z zachwytu błysku!!! :D

    5) Wieszak na klucze od Fando też wspaniały jest;
    z pewnością swym urokiem zachwyci nie tylko mnie :D

    6) A napis LOVE od Dwa Dzięcioły,
    tak, jak miłość, przyprawia o zawrót głowy :D

    https://www.facebook.com/anna.sobanskawitkowska
    mail: annasobanska6@gmail.com

    Pozdrawiam ciepło Baba Ma Dom!!!! i Sponsorów!!!! :D
    Anna Sobańska - Asmit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to nie śpisz po nocach :-) Pozdrawiam! :-)

      Usuń
  45. Baba Ma Dom -> No, właśnie mam taką przypadłość od kiedy sięgam pamięcią... Dlatego widzę dużo wschodów słońca, a do tej pory rozmyślam, czytam, "tworzę", wypełniam ciszę... Ach, jak bym chciała przyłożyć główkę do podusi przed północą, popatrzeć chwilkę, jak gwiazdki migocą, a potem szybciutko iść spać i rano rześka wstać! :) Pozdrawiam :D Anna Sobańska - Asmit :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Za co kocham drewno... za pamięć o moich dziadkach, ich małym domku na wsi, drewienkach w piecu, drewnianej ławce na której toczyliśmy rozmowy do późna...Przedmiot, który się wiąże ze wspomnieniami i który mam w domu do drewniana łyżka z domu dziadków :)
    Zaś wieszak na klucze Fandoo idealnie pasowałby do mojego małego mieszkanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marlena za tę opowieść :-)

      Usuń
  47. Na pierwsze wspólne walentynki od, teraz już męża dostałam przepiękną drewnianą deskę z wyciętym sercem i wyrytym wierszem, którą przygotował sam, własnoręcznie ��Od tamtej pory mi towarzyszy. Teraz wisi w naszej kuchni. I tak już ponad 11 lat minęło a ten kawałek drewna przypomina mi same najwspanialsze chwile. A drewno kocham za jego cieplo i pamięć, bo pamięta wszystko - ślad zbyt gorącego kubka z kawą, dzikie zabawy z kotem i jego pazurami. Marzy mi się drewniana podłoga, nie jakieś tam panele, tylko piękne stare deski. A półka od BAMBOOKO byłaby wspaniałym prezentem dla moich dzieciaczków no i dla mnie samej. Nawet jak nie uda się wygrać i tak było warto zajrzeć i poznaj tyle fajnych polskich marek. Dziękuję ��
    k.tatala (małpa)Interia.eu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach piękny to musi być prezent, tak oryginalny! A to Mąż :-)

      Usuń
    2. Mąż pierwsza klasa. A do tego dumny tatuś dwójki dzieciaczków Zuzi 1,5 roku i Mikołaja 4 miesiace :)

      Usuń
  48. Drewno milczy i nie narzuca się, a jednocześnie opowiada historie. Historie zaklęte w drewnie, ujęte w ramy przedmiotu, zdefiniowane jako mebel, dom... Historie pojedynczego życia, dzieje rodziny, historie zwykłe i te nietuzinkowe, historie nieodgadnione... Niemy świadek, baczny obserwator, altruista... Za to wszystko właśnie kocham Drewno i nie wyobrażam sobie działań w kuchni bez drewnianego wałka po mojej Babci. Chętnie przygarnę (do towarzystwa) deskę od Drzazgi & Drobiazgi. Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja tez jestem fanka drewna w domu. Każdy z Nas wie doskonale ze drewno to podstawa. Meble, dodatki to wszystko zdobi nasze wnetrza, sprawiajac tym samym ze czujemy sie w nim wyjatkowo. Uwielbiam tez naturalne dodatki z drzewa, plastry pod kawe czy np. drewniane stoleczki.....cos pieknego co cieszy moje oko kazdego dnia :)
    Swietna incjatywa. Niektórych tworcow jeszcze nie znałam....a tu prosze takie piekne rzeczy tworza !!!!
    A co do mozliwej wygranej wybieram: deskę od Drzazgi & Drobiazgi.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robią, robią - własnymi łapkami :-) Piękne! :-)

      Usuń
  50. Przeczytałam wszystkie piękne opowieści, z zainteresowaniem przejrzałam drewniane rękodzieła naszych rodzimych twórców i z tym większą radością dorzucam na sam koniec swoje trzy grosze. Wspomnienie sprzed kilkudziesięciu lat sprawiło, że mam do drewna bardzo szczególny stosunek.

    W dzieciństwie dziadek podarował mi domek dla lalek, nad którym pracował całą zimę. Często zachodziłam do jego maleńkiego warsztatu wydzielonego w części obory, siadałam na pryzmie drewna i z ciekawością przyglądałam się wielkim ogorzałym dłoniom zręcznie pracującym w migoczącym świetle jarzeniówki. Chowałam nos w szalik, broniąc się przed kwaśnym zapachem słomy, i kuliłam się z zimna, mimo to nie przepuszczałam żadnej okazji, aby podejrzeć postępy w pracach. Oboje milczeliśmy: dziadek nie był rozmowny z natury, ja zaś nie chciałam uronić ani minuty z cudownego spektaklu rękodzieła. Na moich oczach z luźnych desek, które poniewierały się na podwórku, powstawał najpiękniejszy domek dla lalek, jaki mogłam sobie wymarzyć. Nawet kiedy z czasem deski pociemniały, a w kilku miejscach powstały dziury po sękach, nigdy nie przeszło mi przez myśl, żeby wymienić go na inny – bo był stworzony z miłością, w pocie czoła, najukochańszymi rękami dziadka. Po wielu latach wyciągnęłam go ze strychu i podarowałam swoim córkom, a dziś domkiem bawi się moja wnuczka. To właśnie ta drewniana zabawka z mojego dzieciństwa jest przedmiotem, bez którego nie wyobrażam sobie swojego domu. Domu w znaczeniu rodziny, wspólnoty doświadczeń i wspomnień.

    (W razie wygranej najbardziej ucieszyłabym się z półeczki Bambooko, wieszaka na klucze od Fandoo i pojemnika od Wood & Paper).

    Przesyłam serdeczne pozdrowienia,
    Danuta

    danuta_skirzynska@o2.pl (https://www.facebook.com/danuta.skirzynska/likes)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kocham drewno za jego zapach, różnorodność barw i faktur oraz nieograniczone możliwości jakie daje. Nie wyobrażam sobie domu bez mojej drewnianej deski do krojenia przerobionej ze starej dechy. I bez drewnianych bardzo starych drzwi. Nagrody piękne! Duże wrażenie zrobiły na mnie pojemniki Wood and Paper i chciałbym je mieć u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  53. Drewno to koncert skrzypien desek w domu mojego dzieciństwa... To zapach polan wypełniających wielki kosz zawsze stojący przy piecu i wesoly taniec Pierwszych plomykow w zimne wieczory. Drewno to meble, ktorych nie zastąpi żadna sklejka czy plastikowe dezajny. To piękne starzenie się z nabieraniem szlachetnej patyny. Mozaika słojów odmierzająca czas pewniej niż najlepsze kalendarze. Szum wiatru i szelest liści w lesie, który sama sadzilam piętnaście lat temu. Stary swiecznik w sukience z drobnych woskowych kropelek. Meble w pokoju naszej córeczki, malowane z pietyzmem i miłością. Kocham drewno- nie tylko na potrzeby konkursu i ciekawej odpowiedzi ;-) Gdybym miała wybierać z tych wszystkich drewnianych cudów tę jedną jedyną rzecz, wybralabym tę, o której marzę od dawna- cudowną deskę od Beatki z AfterBetter:-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Kocham drewno. To najpiękniejszy budulec na świecie. Kocham drewno za jego naturalność, ponadczasowość i uniwersalność. Drewno w zależności od swojej faktury, koloru i formy pasuje właściwie do każdego wnętrza. Nadaje przestrzeni charakteru, przytulności, a odpowiednio zadbane jest bardzo trwałe - starzeje się z wdziękiem. Drewno odpowiednio zestawione we wnętrzu robi na mnie ogromne wrażenie. Kocham drewno za to, że jest zaskakujące, nieprzewidywalne i piękne. Nie wyobrażam sobie mojego domu bez drewnianych podłóg. To dzięki nim mój dom jest przytulny i aż nie chce się go opuszczać:-)
    Najbardziej podobają mi się drewniane pojemniki od Wood and Paper
    Serdecznie pozdrawiam
    Aneta
    aneta.majchrzak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń