Huśtawka dla kota/dzieci/dla mnie DIY

By | 00:46 44 comments


Kiedy fala upałów zalewała Polskę to ja dopiero obmyślałam plan na huśtawkę "zrób to sam" na taras. Kiedy upały zelżały to sprzęt już wisiał i czekał na kolejne ciepłe dni :-) 
Ale czuję, że jeszcze nacieszę się nią nie raz :-) Jeszcze sporo dni wakacji zostało!





Poniżej przepis jak samemu zrobić sobie huśtawkę na balkon czy ogród. 

Potrzebne będą:
                     wałki drewniane okrągłe 3 szt. – średnica 3 cm, długość 90 cm
                     wałki drewniane okrągłe 2 szt. – średnica 1,5 cm, długość 100 cm
                     sznur jutowy gruby – średnica 1 cm, długość ok. 10 m
                     sznur jutowy średni – średnica 0,5 cm, długość ok. 3 m
                     tkanina żaglowa, podwójna – wymiary po obszyciu 60 x 120 cm











Odkąd pamiętam, nieraz spędzałam dłuższą chwilę na przeglądaniu hamaków, wiszących huśtawek czy podwieszanych siedzisk. Gdzieś głęboko siedziało we mnie marzenie o własnym meblu, który delikatnie bujałby mnie na tarasie. Na ciepłe wieczory, przy sączeniu dobrego wina, byłby idealny. Mając dom, mając taras pozostało mi jedynie stać się posiadaczem takiej właśnie huśtawki. Długo nie trzeba było czekać. Pomysł jest, schemat w głowie siedział, wystarczyło zakupić materiały. Tym razem postanowiłam zrobić coś bez użycia ciężkiego sprzętu. Może okazać się niezbędna piła ręczna do docięcia drewna.
Jeżeli nie śruby, wkręty czy gwoździe - to co? Z poprzednich projektów pozostało mi sporo sznura jutowego. Wystarczająca grubość i mocny splot. Cała konstrukcja musiała wytrzymać ciężar osoby dorosłej. Ważna była również tkanina. Z pomocą przyszedł starszy Pan, właściciel chyba najstarszego sklepu z tkaninami w mieście. Kiedy usłyszał, po co mi poszukiwany materiał, z zaplecza przyniósł wielką belę jasnej tkaniny. „To będzie odpowiednie” - dodał. Piękny jasny odcień materiału i mocna struktura zadecydowały o zakupie tkaniny, z jakiej szyje się żagle.




















Materiał został jeszcze dodatkowo przeszyty podwójnie. Oczywiście nie sam się przeszył (Agnieszko wdzięczna Ci będę i Twojej maszynie do końca dni powstałego mebla! :-*) Na końcach krótszych boków prostokąta 60x120 cm powstały tunele pasujące do średnicy grubszych wałków. Dwa wałki wraz z tkaniną stworzyły siedzisko. Dodatkowy gruby wałek posłużył za wieszak, do którego grubszym sznurem została przywiązana reszta konstrukcji. Cieńsze wałki przywiązane średnim sznurem wyglądają trochę jak oparcia w powstałej huśtawce, ale służą też do nadania kształtu naszego siedziska.
Ważne, aby każde połączenie mocno ścisnąć. Nie jestem żeglarzem, ale przed przystąpieniem do pracy przejrzałam różne węzły żeglarskie, aby nieco podpatrzeć zasady wiązania lin. Wszystkie połączenia przeszły testy. Od kota, poprzez dzieci, aż po samą zainteresowaną. Mam huśtawkę.

Czekam jeszcze na odpowiedni wieczór bez deszczu :-)













A na koniec moja starsza córka w roli dziecka skandynawskiego ;-)
Młodszej czas nadejdzie jak będzie temat hiszpański ;-) 

















O Hamaku/huśtawce/siedzisku możecie przeczytać i oczywiście pooglądać go w najnowszym lipcowym wydaniu Magazynu Ilobahie Creative.
Nowszy post Starszy post Strona główna

44 komentarze:

  1. super! bardzo w Twoim stylu! A zamieścisz zdjęcie jak to jest zamocowane u góry? Bo ja własnie z tym mam problem największy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu te zdjęcia były robione w czasie nie sprzyjającej pogody, roboczo w domu z zamocowaniem o barierkę na klatce schodowej. Samo mocowanie to dłuuuuga lina którą można dowolnie zamocować/przywiązać w dowolnym miejscu. Na tarasie będzie przywiązana na belce pod zadaszeniem, wiązaniem bardzo przypominającym szubienicę ;-)
      Sprawdzone było i doskonale się trzyma. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. super ale na żadnym zdjęciu nie widać jej w całości :) a bardzo bym chciała zobaczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) W nocy wgrywałam zdjecia na super łączu i taki efekt, że nie wszystkie sie pokazały. Już dałam zdjecia całości :-)
      Sesja robocza w domu - inaczej będzie widać na zewnątrz, ale na to potrzeba było czasu i pogody :-)

      Usuń
    2. znam te nocne pisanie, oj, znam ja bardzo dobrze :) super pomysł

      Usuń
  3. Huśtawka wyszła świetnie i ten kształt leżaka ciekawy! Uwiekbiam wszelkiego typu huśtawki :)
    Sprytnie poczynione testy...koty, dzieci i na końcu zainteresowana ha, ha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga musiało być wg wagi ;-) Pozdrawiam, buziaki :-) :-*

      Usuń
  4. Witam serdecznie!
    Od niedawna tutaj zaglądam, bardzo mi się podoba. Piękne zdjęcia, tematy bliskie mojemu sercu. Pozdrawiam Sabina z Wood&Crafts.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie :-) Również pozdrawiam! :-)

      Usuń
  5. Babo, za każdym razem powtarzam Ci, że jesteś genialna, więc dziś tylko powiem, że masz pięknego kota! :D Huśtawka superowa! A córa - piękna! O!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się znajdzie coś do wychwalenia! ;-) Dziękuję Ci moja Droga! :-)

      Usuń
  6. świetna jest :) trochę musiałaś się namotać tych sznurków, ale efekt końcowy zachwyca. Jak zwykle robota na 5 :D
    Bużka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak opracowałam sobie system motania to poszło już z górki ;-)
      Dziękuję za wysokie noty! :-) Ściskam! :-*

      Usuń
  7. No widziałam, widziałam w ILOBAHIE. Cudna jest. Wymiatasz kobieto. Pomysł rewelacyjny ale wykonanie też pierwsza klasa. A blond modele też robią niezłą furorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie blond modele ;-) Dziękuję bardzo! Bardzo się cieszę, że mebel przypadł Wam do gustu :-)

      Usuń
  8. O! ja także marzę o takim siedzisko-hamaku :) Dziękuję za instrukcję jego stworzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze troszkę i marzenia będą dyndać na balkonie lub w ogrodzie - wszystko na tacy podane :-)

      Usuń
  9. Jesteś po prostu NIESAMOWITA!! Hamak jest po prostu genialny!! Piękna robota!
    Podziwiam!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj prosze mnie tak nie onieśmielać :-) Dziękuję! :-)

      Usuń
  10. Ależ cudowny pomysł! Sama bym chętnie korzystała z takiej huśtawki. Idealne miejsce na popołudnie z książką :) Pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie wisi na tarasie! To dopiero fajna miejscówka :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. Jestem pod wrażeniem hamaka :), ale zdjęcia są cudowne!
    Ściskam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś doceniam, że doceniasz! Uściski! :-*

      Usuń
  12. Wspaniała rzecz, a zdjęcia magiczne. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nad zdjęciami sporo siedzę i widzę różnicę z pierwszych postów... ;-)

      Usuń
  13. Kapitalna ta huśtawka. Również się zgadzam z tym ze zdjęcia świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi skrzydła rosną :-) Dziękuję!

      Usuń
  14. Świetne rozwiązanie. Gdyby można było cofnąć czas z pewnością dałabym tę notatkę do przeczytania moim rodzicom :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz mój pełen zachwyt! Chyba już wiem co sobie "zamówię" o mojego chłopaka z okazji przeprowadzki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz - to jest pomysł na prezent :-)

      Usuń
  16. Cudowny i tak po kolei: pomysł, tkanina, wykonanie i efekt. Takie cudo do bujania w marzeniach, oczywiście przy lampce wytwornego wina;)
    Miłego upału ;)
    Pastelowa Kropka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kropeczko! :-) Wieczorki bywają cudne na tarasie :-)

      Usuń
  17. Babo moja kochana, Twoja hustawka robi niesamowite wrazenie!! Ja juz konbinuje z miejscem w pokoju dzieciecym na nia!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to dzieci się nie odkleją od takiego urządzenia ;-)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, ze taki mebel się podoba :-)

      Usuń
  19. Totalnie rewelacyjna! I te wiązania też robią wrażenie! Chciałabym mieć taką na balkonie:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeeeny, chciałabym mieć tyle talentu do wnętrz. Wtedy na pewno bym sobie w nich odważniej podziałała, a tak to się boję, że zamiast unowocześnić moją przestrzeń, to jej zaszkodzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać tylko działać :-) Będzie po Twojemu :-)

      Usuń