Tablicowe notatki DIY

By | 22:38 29 comments


Szybko, szybko i najlepiej jeszcze szybciej. Czas tak pędzi, że czasem nie wiem jaki jest dzień tygodnia i zazwyczaj się wkurzam bo jest w okolicy czwartku, a ja jestem z połową rzeczy do tyłu :(
Może po 40-tce ogarnę wszystko! ;-)




Zdarzyło się Wam zapomnieć coś kupić w sklepie, prawda? Albo list wysłać na poczcie? Mi też.
Ale ostatnio 11:55 dzwonię do fryzjerki, że za 5 minut mam cięcie, a ja w domu... wyleciało mi z głowy! Tu akurat Sonia była chora, ale wyleciało totalnie, żeby wcześniej dać znać, że nie mam jak przyjść. 
Kilka osób czeka na mailowe odpowiedzi w przeróżnych sprawach, inni się pieklą w sprawie projektu, jeszcze inni coś chcą - a doba tylko 24 godziny ma dla mnie! 
Ja mam w kalendarz wpisane wszystko co powinnam, ale nie chadzam z formatem A4 pod pachą cały dzień. Potrzebowałam czegoś co będzie na widoku non stop, jakiejś tablicy na notatki, ale powieszonej na parterze. Pracując w biurze - no mam tam tablicę TAKĄ, masę inspiracji, zdjęcia, krótkie przypomnienia dotyczące głównie projektowych spraw. W sypialni - gdy rodzina pozwala posiedzieć mi chwilkę sam na sam z Leośkiem ;-) też korzystam z tamtejszej kratki DIY z siatki zbrojeniowej
Ale jednak więcej mnie w okolicy garażu/salonu/kuchni/tarasu. Tu jest centrum dowodzenia domem i sterowanie dziećmi, więc gdzieś tu powinnam mieć swoje rozpiski.

Zatem cel - wykonać coś co pomoże mi w ogarnięciu wszystkich spraw. Coś okazało się ramką, zbudowaną z listewek, przy pomocy kleju vikol oraz takera ze zszywkami, powstałą na wzór ramy okiennej/przegródek w szufladach. Mnie się z tym kojarzy. Kształt miał być charakterystyczny, ale nie rzucający się w oczy, stąd biel farby kredowej - tej samej, którą malowałam półko-drabinę w salonie TU.





I oczywiście "karteczki", które będą nam służyć cały czas - kawałki cienkiej płyty mdf, pomalowanej farbą tablicową, wieszane na prostym sznurku w poszczególnych ramkach. 






Miałam taką płytę jeszcze za czasów starego mieszkania - takie długie arkusze płyty były wypełnieniem paczek z częściami mebla (może nawet z Ikea ;-)) Po latach się przydało! :-) Gwoździki bez łepków przybiłam nietypowo w pionie - mocowanie sprawdza się.


Tu bardzo skrócona wersja powstawania tabliczki ;-) Taka zabawa krótką formą na Vine


















Teraz mogę wprowadzić na tablicę wszystko to, w czym muszę brać czyny udział/coś zamieszać/z kimś się skontaktować/coś komuś wykonać... mam dużo tabliczek więc dam radę. Gorzej z realizacją tego wszystkiego ;)



Czekacie na wyniki ostatniej zabawy o plaster od Baby.....



Proszę o kontakt mailowy info@babamadom.pl  Sebastiana Glab w sprawie wygranego plastra!!! Gratuluję!
Historia o weselu i torcie i że mój plaster... ja muszę to zobaczyć!!! Koniecznie!


Pewnie coś fajnego znów Wam zaproponuję niebawem - pomysł jest tylko muszę wpisać go sobie na swoje karteczki tablicowe ;-)


Nowszy post Starszy post Strona główna

29 komentarzy:

  1. Całkiem fajny pomysł z tymi "notatkami"! :) A wykonanie - jak zawsze - świetne! :) Cmok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Na nowo zakochuję się w białych dodatkach! Są ale ich nie ma na tle białej ściany - nie sprawiają wrażenia chaosu :)

      Usuń
  2. Świetny pomysł z tą tablicą. Można ją zmieniać na różne sposoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już ją widzę jako wieszak na drobiazgi - małe dekoracje :-)

      Usuń
  3. Pomysło genialny.Tablica może służyc też jako ozdoba na święta.Można w niej namalowac np.Choinki czy zające,swietna sprawa.Jest bardzo estetycznie i dokładnie wykonana,jak to zwykle u baby bywa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dziś zaczęły się wykłócać o nią moje córki! ;-)
      Trzeba będzie chyba zakasać rękawy i zrobić jeszcze jakieś :p

      Usuń
  4. Osz Ty pomysłowy Dobromirze! :D Jak zawsze zaskakująco i jak zawsze pięknie pasuje w Waszym domku :) Ściskam Dorotko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. I wpasuje się w każde wnętrze :-)

      Usuń
  6. Świetny pomysł, wygląda bardzo ciekawie i estetycznie. Mam tylko pytanie, czy używa Pani zwykłej kredy, czy jakiejś specjalnej ( gdzieś ostatnio czytałam o płynnej kredzie, w pisaku)? Zastanawiam się czy nie kurzy się w domu od takiej kredy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zwykłej owszem jest ciągły pył pod tablicą ;)
      Mam właśnie zamiar kupić te pisaki bo chyba będą lepszym rozwiązaniem, kiedy ciągle się coś notuje :-)

      Usuń
  7. Oszalałam i zakochałam się od pierwszego wejrzenia:) to dopiero świetny pomysł, wszystko wygląda pięknie, estetycznie i praktycznie. Wielkie gromkie brava. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna tablica przypominająca o wszystkim, bardzo kreatywny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo estetyczne rozwiązanie. Chyba też zrobię taki rodzinny kalendarz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią podkradnę pomysł :) Ciągle mi brakuje czasu i często o czymś zapominam, a też mam taki ogromny organizer, który jest czasem za ciężki. A w mniejszym nie wszystko się zmieści. Poza tym Twoje rozwiązanie jest praktyczniejsze w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale świetnie to wygląda. A dużo kredy się sypie z tego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy zwykłej kredzie faktycznie zbyt dużo bo nie ma żadnej "rynienki".
      Ale będzie zmiana na markery do tablic :-)

      Usuń
  12. Super! Mnie się na pewno przyda, zamiast tych samoprzylepnych kartek wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Doskonały pomysł, świetnie Ci to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo się cieszę, że są ludzie, którzy dostarczają nam tyle inspiracji swoimi pomysłami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dorotko kolejny piękny projekt, z Ciebie to jest istna kopalnia inspiracji i pomysłów:)) Buziaki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne i przydatne cudeńko :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się podoba pomysł z tymi tablicami! Jeszcze bardziej do gustu przypadły mi takie na całą ścianę. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wpadłaś na świetny pomysł z tą tablicą. Wspaniale się prezentuje. Warto stworzyć coś samemu z materiałów, które często zostają nam po różnego rodzajów remontach czy jak w Twoim przypadku po meblach. Mamy gwarancję, że nikt nie ma takiego samego cuda :)

    OdpowiedzUsuń