Sypialnia lato 2016 DIY

By | 20:08 19 comments


Zmiany w domach i mieszkaniach takich oszołomów wnętrzarskich jak ja są nieodzowne. Rodzina musi z tym żyć ;-) 




Średnio co 2-3 lata będą one większe - zazwyczaj wówczas odświeżamy ściany, suwamy meblami, może nawet zmieniamy je, bo akurat najdzie nas nowa stylistyka. 
Sypialnia w listopadzie zeszłego roku przeszła, mam wrażenie taką większą zmianę - malowania nie było, meble również zostały te same - ale pojawiła się nowa stylistyka. TU możecie pooglądać kadry z tej przemiany, a wersja wcześniejsza - niebieska, gdyby ktoś był akurat na czasie tego koloru, to zapraszam TU więcej zdjęć.

Dziś zmiany lekkie, ale pokazujące, że to co wpadło obecnie w okolice salonu (TU macie pełną sesję salonu) siedzi mi w głowie i pomału przenosi się na inne pomieszczenia. Siedzi to niech siedzi, komu przeszkadza? ;p

Najczęściej tykam w sypialni lampek przy łóżku. Była wersja z wiszącą żarówką TU, była też wersja z cottonkami TU, a dziś znane DIY z gałęzi ze spaceru i industrialnej lampy z House Shop. Najlepsze takie gałęzie, kiedy kora sama odchodzi, oznacza to, że długo drzewo czekało na swojego nowego właściciela. 




W ramach tego ukochanego surowego industrialu, sprawiłam sobie metalowe koszyki - jeden na stolik ze skrzynki, a drugi na szafkę przy TV. Tak mamy TV w sypialni - może raz coś oglądnęłam od trzech lat. Bardziej przydaje się na rozchodzące zainteresowania dzieci w różnym wieku ;-)
Koszyk przy łóżku pomaga ogarnąć chaos. Ten na półce skrywa tajne egzemplarze gazet. 

Podobnie jak w salonie, chciałabym, żeby w domu było więcej roślin. Zalet nie muszę wymieniać, bo nawet same zdjęcia mówią za siebie :-)
I w sypialni ich przybędzie. Pomalutku, powolutku. W kąciku pod półką, eksperymentalnie postawiłam kosz z wielką gałęzią. Trochę wyszło jak drzewko oliwne - jak ktoś jedno oko przymruży ;p Ale może kiedyś? Ładnie się prezentuje, prawda?




I z premedytacją zdjęłam firanki. Żeby coś sprawdzić. Są rolety, są zasłony i jakiś widok na pola. Zdjęcia za dnia robiłam przed południem, więc słońce budzi nas i tak do ok. 13-tej wpada przez okna. Ale czegoś mi zabrało w tym widoku. Skoro mam duże okna, mam słońce o poranku, mam drewno we wnętrzu - zamarzyłam sobie shuttersy. Oj jak pięknie by wyglądały! Opcją są drewniane żaluzje, ale shuttersy to jest to!


W okolicy wyjścia z sypialni również delikatne zmiany. Ostatnio zamieszkała tam toaletka/biurkokratka ze ściany poszła do Soni, okrągłe lustro też podpiera już inną ścianę. Miałam tanio zakupione lustro chyba z Pepco. Z bardzo fajną ramą, dobry rozmiar, tylko ten srebrny odcień. Kiedyś wszystkie dodatki, biżuteria musiały być w odcieniu srebra. Z wiekiem zgoda na złoto przychodzi łatwiej.
Trochę pracy farbą kredową - złoto, czarna i ponownie złoto, poprzecierać i wyszło stare złoto :-) 






Jeszcze kilka kadrów wieczornych. Jest bardzo klimatycznie, ino tych shuttersów brakuje...

Lampka z wielkiej butli laboratoryjnej i ledowych światełek - czyż może być coś piękniejszego? Moja butla ma u dołu wyjście, pewnie było niezbędne do podłączenia innych naczyń laboratoryjnych. Mnie to ułatwiło wyjście kabla od lampek do kontaktu.










Obiecałam Wam we wcześniejszych zapowiedziach dzisiejszego posta niespodziankę. 

Dzięki uprzejmości Kasi ze sklepu House Shop mam dla czytelników
Instagrama  konkurs. Zapraszam na moje magiczne konto na
po ogromny bon na zakupy. Na pewno Wam się przyda, bo produktów w sklepie jest multum - podejrzewam, że przynajmniej połowa jest niezbędna w każdym domu :-) Przydadzą Wam się nowe dodatki!






W ramach wszelkich metamorfoz jakie się dzieją przy okazji lata/wakacji/bo przyszła już pora, na blogu nowy baner od Karoliny. Taką miałam wizję :-) 



Nowszy post Starszy post Strona główna

19 komentarzy:

  1. Twoje wnętrza zawsze mnie uwodzą... Zaglądam do Ciebie z niesłabnącą przyjemnością bo wiem, że zawsze znajdę coś w moich klimatach :) A gałęzie rządzą ;P I właśnie pierwsza rzecz, która rzuciła mi się dzisiaj w oczy, to nowy baner: przecudny jest, przeuroczy, zakochałam się od pierwszego wejrzenia! :) Zdecydowanie pasuje do Ciebie, jest taki czysty, prosty, klarowny i naturalny. Przepięknie tu u Ciebie :) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło to czytać! :-* Dziękuję!!! :-)

      Usuń
  2. Świetny klimat. Cudne kolory. Aż chcę się położyć i... zasnąć :)
    Powiedziałam to ja Matka Wciąż Po Nocach Karmiąca

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te naturalne kolory. Bardzo podoba mi się połączenie metalowych koszyków oraz lustra co nadaje fajny charakter. Babo jak dla mnie " szósteczka"

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda super, idealne miejsce odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  5. Za każdym razem myślę, że Twoja sypialnia nie może już lepiej wyglądać, a jednak okazuje się, że może :) Metalowe koszyki i gałąź super! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę stolika spod singera, moje nadal niespełnione marzenie. Koszyki też bym przygarnęła ;-) Sypialnia i przed, i po zmianach bardzo mi się podoba. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sypialnia jak sypialnia- boska ale ja gratuluje wystąpienia na seeblogers! No teraz to na pewno Cię dostrzegę w tym szaleńczym tłumie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie! Ja bardzo się cieszę, jak mogę poznawać ludzi z sieci na żywo :-D

      Usuń
  8. Dorotko niezwykle klimatycznie. Podoba mi się to jak dobierasz przedmioty i te szczegóły, w które wkładasz serce, detale, które odmieniasz. Jest ślicznie i niezwykle inspirująco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziaki! Z klawiatury takiej jak Twoja brzmi to bosko! :-* :-)

      Usuń
  9. Singer marzy mi się od kilku lat. Szkoda, że nie mam go gdzie wcisnąć. Twoje wnętrza są bardzo klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Krótko i na temat : P I Ę K N I E !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna sypialnia! W pierwszej chwili myślałam, że zagłówek jest drewniany, pomalowany na "betonowo" i nawet miałam Cię pytać co to za farba, dopiero na drugim zdjęciu zobaczyłam, że jest z materiału - rewelacyjny:). U mnie sypialnia też zmienia się z porami roku. Jesienią i zimą stawiam na czerwone, kraciaste dodatki, by mnie dogrzały, a latem i wiosną ochładzam się błękitem i szarością (jeśli kto ciekawy moich metamorfoz - zapraszam do sypialni jakkolwiek dwuznacznie to zabrzmi;)http://www.robiewnetrza.pl/2016/06/jak-zmienic-wnetrze-za-pomoca-dodatkow.html
    A z tym złotem mam podobnie, z latami bardziej wolę złoto niż srebro, ostatnio przymierzam się do metamorfozy sypialni na biało-złoto właśnie. Złote będą "żeglarskie" dodatki - koło ratunkowe, ramki z obrazkami itp. wszystkie oczywiście DIY więc zabieram się za produkcję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Całość znakomicie teraz współgra - podobają mi się najbardziej zagłówki :) tego tylko brakuje mi w mojej sypialni :)
    Dla mnie te kolory są spokojniejsze i bardziej zachęcają do odpoczynku :)
    i maszyna :) klasyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszłam z założenia, że w sypialni intensywne barwy chyba nie pozwoliłby mi spać :-)

      Usuń
  13. Śliczna i bardzo przytulna sypialnia! :) Ogromnie mi się podobają u Ciebie te wszystkie druciane i drewniane dodatki :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest piękna! Odnalazłabym się w niej bez problemu! Ja jeszcze do niedawna planowałam metamorfozę naszej sypialni, ale okazuje się, że najprawdopodobniej nasza sypialnia wejdzie we władanie naszego synka, bo potrzebuję Jego dotychczasowy pokoik. :) Także jak wszystko pójdzie po mojej myśli, na początku września będą drobne zmiany. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo się cieszę, że istnieje taki właśnie blog! Bardzo przyda mi się streszczona tutaj wiedza.
    Po więcej inspiracji zapraszam do nas: https://stylowo-mieszkam.pl/

    OdpowiedzUsuń